Carlos Tevez: Nie zostanę w Manchesterze, bo mnie nie szanują

- Wiem, że nie zostanę w Manchesterze. Czuję, że oni nie mają dla mnie szacunku. To nie chodzi o to, czy zapłacą mi 5 mln funtów mniej czy więcej, tylko o to, że mnie źle traktują. Po sezonie rozważę oferty transferowe i coś wybiorę - powiedział w argentyńskiej telewizji napastnik Manchesteru United Carlos Tevez.
Zespół Manchester United sięgnął w sobotę po trzecie mistrzostwo kraju z rzędu. Kibice na Old Trafford postanowili jednak zaprotestować, by zmusić klub do zatrzymania w Manchesterze czołowego piłkarza zespołu Carlosa Teveza.

Ponad tysiąc fanów otoczyło specjalne wyjście dla zarządu klubu i tunel, przez który przechodzą zawodnicy. Chcieli poprzez taki gest skłonić władze United do poczynienia wszelkich możliwych kroków, żeby zatrzymać w drużynie Teveza.

Sam Argentyńczyk głośno jednak mówi, że na Old Trafford nie zostanie.

- Wiem, że nie zostanę w Manchesterze. Czuję, że oni nie mają dla mnie szacunku. To nie chodzi o to, czy zapłacą mi 5 mln funtów mniej czy więcej, tylko o to, że mnie źle traktują. Jest sporo rzeczy w kierowaniu klubem, których nie rozumiem i nie mam na nie żadnego wpływu. Jestem tu od 2 lat i nigdy władze klubu ze mną nie rozmawiały. Ani razu się z nimi nie spotkałem. Dlatego najlepiej będę jak odejdę, zanim pokłócę się Alexem Fergusonem i kierownictwem. Ja nie rozumiem, dlaczego nie mogę grać- powiedział Carlos Tevez argentyńskiej stacji telewizyjnej TYC.

Zainteresowanie Tevezem wśród innych klubów jest ogromne. Pogłoski mówią o jego możliwym transferze do Chelsea, Liverpoolu, Manchesteru City i Tottenhamu. Tevez jednak uznał, że z decyzjami woli poczekać do końca sezonu.

- Poprosiłem mojego doradcę Kia Joorabchiana, że by nie mówił mi o ofertach przez najbliższe dni. Teraz chcę się skupić na nadchodzących meczach. Poza tym , będę miał przecież miesiąc, żeby się zastanowić nad transferem - dodał Tevez.

Kibice Man Utd prostestuja w sprawie Teveza »