Piłka nożna. Grają między sobą

W kolejnych meczach IV ligo drużyny z naszego regionu walczyć będą między sobą. W środę częstochowska Victoria zmierzy się z Olimpią Truskolasy, a Włodar podejmował będzie Unię Rędziny.
- W Łabędach szwankowały nam celowniki - tłumaczy trener Victorii Artur Minkina. - Ze skutecznością nie było u nas najlepiej. Chcemy to zmienić i wzbogacić nasze konto o kolejne trzy punkty. Do końca ligi pozostało sześć spotkań i chcemy wszystkie wygrać.

Spotkanie przy ul. Krakowskiej zaplanowano o godz. 17. Ciekawie powinno też być przy ul. Sabinowskiej, gdzie częstochowski Włodar zagra z Unią. - Faworyt tego spotkania jest jeden - mówi trener rędzinian Jan Spychalski. - W tabeli dzieli nas różnica wielu miejsc i punktów. Czeka nas ciężki mecz.

- W sobotę w Chorzowie przytrafiła nam się nieszczęśliwa porażka i chcemy o niej jak najszybciej zapomnieć - dodaje wiceprezes Włodara Edward Flis. - A okazją będzie wygrana z Unią. W tabeli jest ciekawie. O czołowe lokaty zaczęła walczyć też Sarmacja Będzin, która zmierzy się na zakończenie ligi z Victorią. My nie oglądamy się na nikogo.

MKS Myszków po weekendowej pauzie podejmować będzie (godz. 17) znajdujące się obecnie w dobrej formie Wyzwolenie Chorzów. Zieloni Żarki udadzą się do Będzina na spotkanie z Sarmacją.