Promotor Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka: We Włoszech z Fragomenim będzie ciężko

W najbliższą sobotę w Rzymie Krzysztof "Diablo" Włodarczyk skrzyżuje rękawice z Giacobbe Fragomenim w pojedynku o tytuł mistrza świata kategorii junior ciężkiej federacji WBC.
Włoch po pas czempiona sięgnął w październiku zeszłego roku, pokonując w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach na gali w Mediolanie boksera z Czech Rudolfa Kraja. Walka została przerwana w ósmej rundzie z powodu niewielkiego, jak na realia boksu zawodowego, rozcięcia nad okiem Fragomeniego, a ponieważ uznano, że uraz powstał po uderzeniu głową Kraja, o wyniku starcia zadecydowały ostatecznie karty punktowe, na których prowadził wówczas wyraźnie słabnący z każdą chwilą reprezentant gospodarzy.

Nie był to pierwszy przypadek, gdy na Półwyspie Apenińskim włoski pięściarz wygrał z pięściarzem przyjezdnym w bardzo dyskusyjny sposób. Dlatego właśnie, gdy tylko okazało się, że rywalem "Diablo" w mistrzowskiej potyczce będzie Fragomeni, rozpoczęły się spekulacje na temat obsady sędziowskiej pojedynku. Dziś już wiadomo, że walkę oceniać będzie dokładnie ta sama trójka arbitrów, która w zeszłym roku wypunktowała zwycięstwo Fragomeniego w konfrontacji z Krajem, jednak promotor Krzysztofa Włodarczyka- Andrzej Wasilewski z Bullit KnockOut Promotions nie widzi tutaj powodów do niepokoju. Jego zdaniem bardziej istotne będzie to, kogo federacja WBC wyznaczy jako szefa komisji sędziowskiej.

Andrzej Wasilewski przed walką Włodarczyk - Fragomeni



- Nie jest tajemnicą, że Włochy są krajem, w którym wygrywa się chyba najciężej, natomiast zrobiliśmy, co mogliśmy.- mówi Wasilewski- Myślę, że bardzo solidnym sędzią ringowym jest Ian John-Lewis, odpowiedzialnym i poważnym sędzią jest fiński punktowy Esa Lehtosaari, mam pewne zastrzeżenia do francuskiego sędziego Robina Dolpierre (), trzecim sędzią jest doświadczony Brytyjczyk Richard Davies. Pytanie, kto będzie supervisorem. Jeżeli przyleci syn prezydenta WBC Mauricio Sulaiman, będzie świetnie, będzie natomiast znacznie, znacznie gorzej, jeśli wyznaczony zostanie jakiś europejski supervisor.

Więcej o boksie przeczytaj na Bokser.org »