Boruc nie uchronił Celtiku od porażki z Rangers

Ostatnie w tym sezonie derby Glasgow wygrali 1:0 Rangers i to oni są bliżej mistrzostwa. Artur Boruc zaliczył udany występ, w końcówce wbiegł nawet w pole karne rywali, ale nie uchronił zespołu od porażki. Do końca sezonu zostały trzy kolejki.
Zczuba.tv: Boruc nie uchronił Celtiku od porażki »

zespółwynik
Rangers1
Celtic0
Jak ważny był to mecz świadczyło już ustawienie drużyny Rangers. Do tej pory Walter Smith w meczach z Celtikiem wystawiał tylko jednego napastnika. Teraz potrzebował trzech punktów i z przodu wystawił Chrisa Boyda oraz Kenny'ego Millera.

Już w trzeciej minucie było groźnie pod bramką Boruca. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Polak nie zdecydował się wyjść do piłki, ale dobrze interweniowali obrońcy.

Po zrywie w pierwszych minutach piłkarze uspokoili grę i uważnie grali w defensywie. Obu drużynom trudno było wymienić kilka podań do przodu, przez co gra toczyła się głównie w środku pola.

W 16. minucie Celtic był bliski objęcia prowadzenia. Z rzutu wolnego Alexandra próbował zaskoczyć Nakamura, ale bramkarz Rangers zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Rangers odpowiedzieli niemal natychmiast. Whittaker tak dośrodkował w pole karne, że piłki minęła wszystkich obrońców oraz interweniującego Boruca i trafiła w słupek.

W 37. minucie Kenny Miller wjechał w pole karne Celtiku i mocno uderzył wzdłuż linii. Boruc nie złapał piłki, a Davis wyprzedził obrońcę i wbił gola.

W drugiej połowie Rangers bardziej skupili się na obronie, ale to oni stworzyli świetną sytuację. W 60. minucie, po błędzie obrony Celtiku, sam przed Borucem znalazł się Boyd, jednak Polak wygrał pojedynek z najlepszym strzelcem ligi szkockiej. Boyd miał kolejna szansę już pięć minut później, ubiegł o obrońcę i strzelił tuż obok słupka.

Celtic liczył na stałe fragmenty gry i dokładne dośrodkowania Nakamury. Rośli obrońcy Rangers dobrze jednak pilnowali piłkarzy gości. Im bliżej końca meczu, tym większą przewagę zdobywali "The Bhoys". Niewele z niej wynikało, bo Rangers radzili sobie w obronie, a od czasu do czasu wyprowadzali groźne kontry. W końcówce jeszcze Boruc obronił strzał Mendesa, a chwilę później zawędrował pod pole karne gospodarzy przy rzucie rożnym. Nie pomógł jednak odrobić start i teraz to Glasgow Rangers są bliżej tytułu.

Do końca sezonu pozostały trzy kolejki, zespół Waltera Smitha ma dwa punkty przewagi.

Derby Glasgow, czyli Boruc w centrum uwagi - czytaj tutaj »