Ebi Smolarek: Nic nie wiem o propozycji Arisu. Po sezonie wracam do Santander

- Mnie nikt nic nie powiedział o jakiejkolwiek propozycji. Nie słyszałem o propozycji z Salonik i nie chcę gdybać - mówi Sport.pl reprezentant Polski
W Grecji funkcjonują dwie wersje o przyjściu Smolarka. Jedna mówi, że wypożyczenie Smolarka zależy od wyników wyborów na prezesa w Arisie. - Smolarka chciałby dyrektor sportowy, który zostanie na stanowisku niezależnie od tego, kto będzie szefem klubu - to druga wersja, o której powiedział nam grecki dziennikarz.
Lepiej niech Smolarek gra w Grecji, niż siedzi na ławie w Hiszpanii


W czwartek do Salonik miał przyjechać dyrektor sportowy Racingu, w sprawie wypożyczonego do końca sezonu Vitolo. Przy okazji poruszono także temat Smolarka. - Wkrótce klub oficjalnie ogłosi, że wypożycza Polaka na rok - twierdzi Grek.

Smolarek nic o tym nie wie. - Jedno jest pewne. Jeszcze trzy mecze w Boltonie i wracam do Hiszpanii. Kończy mi się wypożyczenie, z powrotem będę zawodnikiem Racingu. W Santander, zorientuję się co i jak. Wszystkiego się dowiem, bo na razie jak się pytam słyszę tylko "manana, manana" czyli "jutro, jutro". Ten sezon był dla mnie stracony i chcę o nim szybko zapomnieć. W Boltonie nie miałem szans z Elmanderem, którego sprowadził trener i Daviesem, który gra w tym zespole od lat. Mówię sobie "głowa do góry" i wierzę, że jeszcze będę grał w dobrym klubie. Mam też nadzieję na powołanie do reprezentacji na czerwcowe mecze w RPA. Fajnie będzie tam polecieć.