Beenhakker dziś w PZPN. Złoży rezygnację?

Selekcjoner kadry Leo Beenhakker chce złożyć dzisiaj rezygnację - donosi "Dziennik" powołując się na swojego informatora z najbliższego otoczenia Holendra. Decyzja ta jest uzależniona od postawy działaczy PZPN, z którymi trener spotka się dzisiaj. Według Sport.pl informacje takie rozpuszczają wrogo nastawieni do Beenhakkera działacze PZPN.
Według informacji Sport.pl wiadomości o możliwej rezygnacji Beenhakkera kolportują nie ludzie z otoczenia trenera reprezentacji, lecz jeden z członków zarządu PZPN. Jeszcze we wtorek odbyło się spotkanie sztabu kadry z członkami władz związku, by ustalić szczegóły wyjazdu reprezentacji do RPA 6 czerwca.

- Również środowe spotkanie z zarządem PZPN ma przede wszystkim dotyczyć najbliższych planów kadry, w tym wyjazdu do Afryki - powiedziała Sport.pl w środę rano osoba z otoczenia Beenhakkera.

Tuż po zakończeniu posiedzenia zarządu Holender ma wrócić do Holandii.

Tymczasem według "Dziennika" Beenhakker miałby zgodzić się nawet na niższą odprawę po swoim odejściu. Dostałby "tylko" 600 tysięcy euro, gdyż od lipca ma już podpisany kontrakt w Feyenoordzie Rotterdam.

- Na żadne układy z Leo nie pójdziemy - zapowiada członek zarządu PZPN Kazimierz Greń. Dodaje on, że jeśli Holender będzie chciał odejść, to nie dostanie od związku ani złotówki odszkodowania. - Jeśli Beenhakker zostawi kadrę w tej chwili, to ucieknie jak szczur z tonącego okrętu - kończy Greń.

Niewykluczone, że w trakcie posiedzenia zostanie złożony wniosek o zawieszenie w funkcji członka zarządu właśnie Grenia. Szefowi Podkarpackiego ZPN na początku marca prokuratura postawiła zarzuty karne.

Podczas dzisiejszego spotkania działacze chcą przepytać Beenhakkera o porażkę z Irlandią Północną oraz o jego współpracę z Feyenoordem Rotterdam. "Dziennik" sugeruje, że ta dyskusja może przerodzić się w ostrą wymianę zdań, w efekcie czego arogancki Holender może nawet złożyć rezygnację.

Boniek o współpracy Leo z Feyenoordem - czytaj tutaj »