Polskiej siatkówki kryzys się nie ima?

W siatkarskiej lidze kobiet transferowy ruch jak w ulu. 300 tys. zł to średni kontrakt w najlepszych drużynach!
Złotka z Muszyny, czyli finał jakiego jeszcze nie było

Mistrz Polski Muszynianka Fakro Muszyna może wymienić nawet jedną trzecią składu. Chce po raz drugi z rzędu obronić złoto i awansować do Final Four Ligi Mistrzyń. Listę życzeń trenera Bogdana Serwińskiego otwierają Agnieszka Bednarek, Izabela Żebrowska, Anna Woźniakowska i Elżbieta Skowrońska. Trzy ostatnie mają podpisać kontrakty na poziomie średniej krajowej w klubach z czołówki, czyli około 300 tys. zł.

Bednarek może liczyć na gwiazdorski kontrakt, bo systematycznie odrzucała oferty z Włoch i Rosji. Podobnie Anna Barańska, która podpisała nową umowę z Aluprofem Bielsko-Biała. Czy rekordową? - Słyszałem, że najlepsze polskie siatkarki zarabiają około pół miliona złotych - mówi Serwiński. - Ale nie u mnie. Przynajmniej w tym sezonie takich warunków nikomu nie zaoferuję. Ta najlepiej zarabiająca musi więc grać w Bielsku.

- To nie musi być do końca prawda, bo jedna z zawodniczek opowiadała mi, że i w Muszynie można tyle zarobić - twierdzi jeden z ligowych trenerów. - W Muszynie płaci się solidnie, a do tego dysproporcje między zarobkami zawodniczek są mniejsze niż w Bielsku-Białej.

Prawdopodobnie nie będzie w tym sezonie spektakularnych transferów do Włoch i Rosji. Zdaniem menedżera Andrzeja Grzyba najwięcej ofert miała z tych bogatych lig Barańska. Na brak propozycji nie narzekają inne olimpijki z Pekinu - Milena Sadurek (obecnie Farmutil Piła) i Katarzyna Gajgał (Aluprof). Obie kuszą kluby z Włoch i Rosji, ale także polskie zespoły spoza podium, które zapowiadają hitowe transfery.

Do czołówki i pod względem finansowym, i sportowym chce nawiązać Budowlani Organika. Beniaminek z Łodzi zebrał już w budżecie 3 mln zł, ale myśli o kolejnych sponsorach i sprowadzeniu gwiazd - m.in. Mileny Rosner. Liczyć się też będą MKS Dąbrowa Górnicza i AZS Białystok, który zatrudnił Alojzego Świderka, asystenta Raula Lozano, w kadrze męskiej i Andrzeja Niemczyka w kadrze pań.

Zarobki w lidze kobiet są coraz wyższe, ale od mężczyzn dzieli je przepaść. Według nieoficjalnych informacji najlepsi siatkarze w sezonie 2009/10 będą zarabiać około 1,5 mln zł rocznie. To więcej niż piłkarska Legia dawała w nowym kontrakcie Rogerowi.