Nasz duet w olimpijskiej dwójce

Sandra Pawełczak zastąpi Anetę Konieczną w reprezentacyjnej osadzie K-2, która zdobyła srebro na olimpiadzie w Pekinie. Dołączy w niej do swej klubowej koleżanki Beaty Mikołajczyk


Nowy trener kadry kajakarek Tomasz Kryk szuka następczyni dla Koniecznej, która zrezygnowała na razie ze startów z powodu ciąży. Przypomnijmy, że kobieca osada K-2 to perła w koronie Polskiego Związku Kajakowego. Mikołajczyk, jako jej szlakowa i Konieczna zostały wicemistrzyniami olimpijskimi - to było jedyne miejsce na podium polskich kajakarzy w Pekinie. Awans Pawełczak, która podobnie jak Mikołajczyk trenuje w UKS Kopernik pod okiem Wiesława Rakowskiego, to zasługa jej bardzo dobrego występu podczas odbywających się w Brdyujściu regat eliminacyjnych do kadry.

Mikołajczyk zdecydowanie zwyciężyła wyścig eliminacyjny w jedynkach na 500 metrów. Kontrolowała przebieg wydarzeń na torze i zwyciężała, mając jeszcze spory zapas sił. Pawełczak była w nim piąta.

Obie kajakarki UKS Kopernik wystartowały potem w kwalifikacjach w K-2 i okazały się najszybsze. - Pasują do siebie w tej osadzie. Sandra zrobiła duże postępy. Z powodu absencji Koniecznej trzeba poszukać nowej partnerki dla Beaty. Trwają więc próby. Jeśli byłaby nią Sandra, byłby to dla mnie i klubu szczyt marzeń - mówi Rakowski.

Pierwszy sprawdzian czeka naszą bydgoską dwójkę już niedługo, w pierwszych w tym sezonie regatach Pucharu Świata. Odbędą się one na torze regatowym w czeskich Racicach już w ten weekend.

Bydgoskie zawody były zresztą wielkim sukcesem UKS Kopernik. Startowały w nich trzy kajakarki tego klubu i cała trójka została zakwalifikowana do reprezentacji Polski. Poza Mikołajczyk i Pawełczak znalazła się w niej także Magdalena Krukowska - Skuteczność miałem 100-procentową - cieszy się Rakowski.

Trener polskiej kadry kajakarek dołączył też do niej czwartą bydgoszczankę: Annę Górzyńską z UKS Kormoran.

W Brdyujściu trwała też walka o miejsca w męskiej reprezentacji na ten sezon. Świetnie spisał się zawiszanin Mariusz Kujawski, który wygrał wyścig na 1000 metrów, a na 500 był drugi za Markiem Twardowskim. Kujawski oraz dwaj jego klubowi koledzy: Piotr Siemionowski i Rafał Maroń zostali zakwalifikowani do reprezentacji.

Niestety nie udało się to naszemu olimpijczykowi z Pekinu Pawłowi Baumannowi (był dziewiąty na 500 m i siódmy w finale B na 1000 m). To było za mało, żeby znaleźć się w gronie dwunastu kajakarzy wybranych przez trenera Roberta Włodarczyka. Baumann będzie miał drugą szansę na kolejnych eliminacjach do kadry, które odbędą się w lipcu.