Sport.pl

Szybilski na testach we Wrocławiu, Sy nie przyjedzie

Piotr Szybilski przyjechał wczoraj do Wrocławia, przeszedł badania lekarskie i rozpoczął treningi z zespołem Idei Śląska. W Śląsku prawdopodobnie nie będzie jednak grał Ismaila Sy, który chce wrócić do Francji.
Wbrew zapowiedziom poniedziałek nie był ostatnim dniem transferów w zespole mistrzów Polski. Do Wrocławia nie doleciał bowiem Francuz Ismaila Sy i nie wiadomo, czy w ogóle doleci. Pojawił się natomiast Piotr Szybilski. Były środkowy reprezentacji Polski, który grał już w Śląsku przed dwoma sezonami, negocjuje warunki kontraktu z zespołem mistrzów Polski.

- Rozmawiamy i być może w środę już wszystko będzie jasne - powiedział prezes rady nadzorczej wrocławskiego klubu Grzegorz Schetyna.

We wtorek rano Szybilski przeszedł badania, następnie rozmawiał z trenerem Andrejem Urlepem, natomiast wieczorem trenował już z nowym/starym zespołem. Idea prawdopodobnie nic nie będzie musiała płacić byłemu klubowi Szybilskiego Prokomowi Treflowi Sopot. Działacze Prokomu także nie będą mieli nic przeciwko, aby zawodnik występował w spotkaniach przeciwko ich drużynie. Przed rokiem jednak z takiej klauzuli skorzystał Śląsk, gdy wypożyczał sopockiemu klubowi Rafała Bigusa (nie mógł on później wystąpić w spotkaniach półfinałowych play off o mistrzostwo Polski).

- Rozmawiałem z prezesem Szelągowskim i oni sprawę z Szybilskim już załatwili - mówi Grzegorz Schetyna. - Nie roszczą sobie żadnych praw do zawodnika, formalnie jednak musi on zostać wypożyczony.

Nie wiadomo natomiast, czy do Śląska trafi Ismaila Sy. Francuski obrońca miał się pojawić we Wrocławiu w poniedziałem wieczorem, ale w ostatniej chwili jego przyjazd został odwołany. Śląskowi nie udało się bowiem otrzymać z włoskiej federacji (Sy ostatnio występował w Reggio Di Calabria) licencji zawodnika, tzw. letter of clearance, która uprawniałaby go do gry w nowym klubie. Działacze Idei utrzymują, że są wciąż zainteresowani zatrudnieniem tego koszykarza, lecz z informacji, jakie uzyskaliśmy z Francji wynika, że Sy zamierza wrócić do tego kraju. Najprawdopodobniej podpisze kontrakt z pierwszoligowym zespołem Gravelines, mimo, iż we Wrocławiu oferowano mu większe pieniądze.

Jeżeli tak się stanie Śląsk będzie szukał jeszcze jednego zawodnika obwodowego (chociaż już teraz dysponuje kadrą 14 zawodników). Być może powróci temat zatrudnienia Arijana Komazca. Idei jest zainteresowana tym koszykarzem od blisko miesiąca, problem w tym, że formalnie pozostaje on zawodnikiem AEK Ateny (od połowy grudnia nie gra). Grecki klub po długich negocjacjach doszedł jednak wreszcie do porozumienia z Amerykaninem Chrisem Carrem, który ma zastąpić Komazca. Być może zatem AEK da wolną rękę Chorwatowi w poszukiwaniu nowego pracodawcy. Śląsk wciąż jest zainteresowany.

- Dotychczas byliśmy jednak bezradni, bo AEK nie chciał się zgodzić na wydanie licencji zawodnika - mówi Grzegorz Schetyna. - W sytuacji, gdy nie trafi do nas Sy, będziemy jeszcze rozważać podpisanie kontraktu z Komazcem.