McLaren ukarany za "lie-gate": dyskwalifikacja na trzy wyścigi w zawieszeniu

FIA ukarała McLarena dyskwalifikacją na trzy wyścigi w zawieszeniu za świadome wprowadzenie w błąd stewardów podczas Grand Prix Australii. W środę Światowa Rada Sportów Motorowych przesłuchiwała szefa zespołu Martina Whitmarsha.
- Kara będzie zastosowana, jeśli wyjdą na jaw nowe fakty, lub jeśli w ciągu następnych 12 miesięcy zespół znów naruszy regulamin - podała FIA w oficjalnym komunikacie. Dlaczego kara jest tak łagodna? Rada doceniła szczerość i otwartość szefa brytyjskiego zespołu. - Popełniliśmy błąd. Przeprosiliśmy zarówno FIA, jak i kibiców - kajał się Martin Whitmarsh, szef McLarena

Afera "lie-gate" dotyczy składania nieprawdziwych zeznań przez Lewisa Hamiltona oraz Dave'a Ryana, byłego już dyrektora sportowego McLarena, w sprawie incydentu z Jarno Trullim, do którego doszło w Melbourne. Przypomnijmy, że skandal wybuchł po tym, jak FIA dotarła do radiowych nagrań team McLarena, które przeczyły temu, co kierowca i zespół powiedzieli sędziom w Australii i Malezji.

Przed obliczem Światowej Rady FIA stawił się w środę jedynie szef ekipy - Martin Whitmarsh. Zabrakło Lewisa Hamiltona, który w Malezji publicznie przeprosił za swoje zachowanie. Whitmarshowi w roli obserwatora towarzyszył Timothy Murnane, prawnik teamu. Przesłuchanie trwało niecałą godzinę.

Jak McLaren wprowadził w błąd sędziów?

W myśl pierwotnego werdyktu sędziów Trulli został ukarany za wyprzedzenie Hamiltona podczas ostatniej neutralizacji. Przed wyjazdem samochodu bezpieczeństwa na tor Włoch jechał na trzeciej pozycji, ale na przedostatnim zakręcie wypadł na pobocze. Mistrz świata go wyprzedził, po czym nagle zwolnił. Trulli pomyślał, że kierowca McLarena ma problem z samochodem i odzyskał swoją trzecią pozycję. Za takie manewry podczas neutralizacji automatycznie nakłada się karę przejazdu przez boksy, a gdy do końca wyścigu pozostaje zbyt mało okrążeń aby takową karę odbyć, do łącznego czasu kierowcy doliczane jest 25 sekund. Przez to Trulli spadł z trzeciego miejsca na dwunaste.

Magazyn F1: Czy deszcz czy upał i piach, Kubica przegrywa. Jak to znosi?
Coulthard radzi Kubicy - Pomyśl czy BMW sprosta wymaganiom >