Josep Guardiola: Sędziowanie było skandaliczne

Trener Barcelony Josep Guardiola po meczu z Chelsea skrytykował sędziego Wolfganga Starka. - Nie można pozwalać na to, że drużyna, która próbuje grać w piłkę, ma tyle samo kartek co drużyna, która tylko fauluje - powiedział.
W pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów Barcelona bezbramkowo zremisowała u siebie z Chelsea. Katalończycy nie potrafili strzelić gola, w dodatku stracili ważnych zawodników. Guardiola ma pretensję o zbyt pochopne kartki dla piłkarzy jego zespołu. Stark ukarał m.in. Carlesa Puyola, który nie będzie mógł zagrać w rewanżu, oraz Yaya Toure. - Nie można pozwalać na to, że drużyna, która próbuje grać w piłkę, ma tyle samo kartek co drużyna, która tylko fauluje - grzmiał po meczu Guardiola.
Dlaczego Barcelona nie umie grać z Anglikami


Trener Barcelony pretensje miał o to, że sędzia nie ukarał Michaela Ballacka, który powalił szarżującego Iniestę. - Incydent z Ballackiem był skandaliczny. Andres wchodził w pole karne. To powinna być oczywista druga żółta kartka - mówił rozgoryczony.

Według "Pepa" mecz Chelsea nie był jednym spotkaniem, w którym jego zespół został skrzywdzony przez arbitra. Trener podkreślił też, że swoim zawodnikom zabrania brutalnej gry. - Jesteśmy uczciwi. Przed każdym meczem mówię piłkarzom: żadnych ostrych fauli. To była nasza filozofia - skończył Guardiola.

Jak wyglądał mecz Barcelona - Chelsea? - czytaj relację »