Jest brąz, będzie Euroliga w Krakowie

Koszykarki Wisły Can-Pack uratowały twarz i po bardzo emocjonującym spotkaniu pokonały w decydującym meczu o brązowy medal CCC Polkowice. W nagrodę zagrają w Eurolidze
Niewiele brakowało, by krakowianki mogły zupełnie spisać sezon na straty. Najpierw zajęły dopiero czwarte miejsce w rundzie zasadniczej, potem gładko przegrały półfinał z Lotosem Gdynia. Wreszcie o losach brązowego medalu zdecydował ostatni, piąty mecz, i to rozegrany na wyjeździe - w Polkowicach.

Mecz zgromadził pełną halę widzów. Krakowianki nie przestraszyły się dopingu i jak objęły prowadzenie po rzucie z dystansu Marty Fernandez, tak nie oddały go do samego końca.

Nie oznacza to absolutnie, że wygrana przyszła im łatwo, bo gospodynie wciąż były bardzo blisko. Próbowały dogonić wiślaczki, ale w decydujących momentach albo pudłowały, albo nie mogły poradzić sobie z obroną. Pod koszem bardzo dobrze z rywalkami radziły sobie wysokie Polki - Agnieszka Pałka (pięć bloków i osiem zbiórek) i Ewelina Kobryn (odpowiednio dwa i siedem).

90 sekund przed końcem Wisła prowadziła siedmioma punktami, ale po chwili trafiła była zawodniczka klubu z Krakowa - Agata Gajda i było 54:50. W następnej akcji polkowiczanki odebrały piłkę wiślaczkom i miały szansę, by stracić tylko punkt. Ale dobra obrona zapewniła krakowiankom brązowy medal. Na otarcie łez, bo złota nie udało im się tym razem obronić.

CCC Polkowice - Wisła Can-Pack 55:59

Kwarty: 11:12, 13:16, 14:15, 17:16

Wisła Can-Pack: Fernandez 15, Skerović, Maksimović po 10, Canty, Dupree po 7, Kobryn 5, Pałka 3, Gburczyk 2