Resovia znowu zlała Stal w derbach Rzeszowa

Piłka nożna. Trzy bramki strzelili rzeszowskiej Stali piłkarze Resovii w derbowym pojedynku rozegranym w ramach 23. kolejki trzeciej ligi.


- Resovia leje nas jak na zawołanie. Chyba jednak nie zasłużyliśmy na tak wysoką porażkę - mówił po spotkaniu trener Stali Czesław Palik. Dla jego piłkarzy była to już czwarta porażka z rzędu z lokalnym rywalem, licząc pojedynki w lidze i w Pucharze Polski.

Mecze derbowe zawsze przynoszą sporo emocji, ale rzadko są pięknymi widowiskami. Nie inaczej było także w niedzielę. Dodatkowo obu drużynom grę utrudniał silnie wiejący wiatr.

W pierwszej połowie z wiatrem grali gospodarze, ale początek tej odsłony należał do piłkarzy Stali, którzy lepiej grali w środku pola i raz za razem próbowali przedostać się pod bramkę Tomasza Króla. Tego jednak najczęściej wyręczali obrońcy. Z upływem minut resoviacy jednak odzyskali środek pola i to oni byli groźniejsi. Strzały Piotra Kamińskiego i Kamila Walaszczyka z ostrego kąta pewnie wyłapywał Maciej Nalepa albo lądowały obok bramki.

W 21. minucie mogło być 1:0 dla gospodarzy, ale po ładnej akcji Paweł Cygnar zbyt długo zwlekał ze strzałem, będąc w polu karnym. Trzy minuty później resoviacy jednak objęli prowadzenie - znów po rzucie rożnym. Tym razem jednak nie było dośrodkowania, ale krótkie rozegranie stałego fragmentu gry. Kamil Walaszczyk podał piłkę do Rafała Turczyna, ten oddał ją koledze, a Walaszczyk już z pola karnego wrzucił piłkę miękko w środek. Tę zgrał jeszcze jeden z graczy miejscowych, a nieobstawiony Marek Kusiak z siedmiu metrów wpakował ją do siatki. - To nie jest przypadek. To nasza 19. bramka ze stałego fragmentu gry - cieszył się szkoleniowiec Resovii Tomasz Tułacz.

W końcówce do ataku zerwali się podopieczni Czesława Palika. W 43. minucie mieli znakomitą okazję do wyrównania. Z kontrą ruszył Krzysztof Majda, podał futbolówkę do Ireneusza Grybosia, który z kolei doskonale dośrodkował na głowę Emmanuela Udoudo. Napastnik Stali strzelał z czterech metrów, ale refleksem popisał się Król. - Udoudo mnie nastrzelił. To była instynktowna obrona. Po prostu się udało - mówił bramkarz Resovii.

Druga połowa rozpoczęła się z kilkuminutowym opóźnieniem, bowiem pod stadionem, od strony osiedla Sportowa, doszło do starcia szalikowców obu drużyn. Sytuacja jednak została dość szybko opanowana i uwaga wszystkich znowu przeniosła się na boisko. A tam do ataku zerwali się goście. Już dwie minuty po wznowieniu mogło być 1:1, bowiem błąd popełnił Król, wybijając piłkę zbyt lekko. Tę dopadł Majda i z 40 metrów próbował lobować bramkarza, ale piłka po koźle przeleciała nad poprzeczką.

Najlepszą okazję miał jednak Wojciech Reiman w 59. minucie. Pomocnik Stali perfekcyjnie przymierzył z rzutu wolnego z 30 metrów, ale piłkę w sobie tylko znany sposób na róg sparował Król. W kolejnych minutach dobre okazje mieli także Karol Cieślik, Krzysztof Hus i ponownie Udoudo, ale brakowało im dokładności. Zamiast wyrównania był kolejny cios zadany przez Resovię.

Piłkę w środku pola przechwycił Kamiński i uciekł z nią do narożnika boiska. - Ograł dwóch czy trzech moich obrońców jak trampkarzy - relacjonował trener Palik. Napastnik miejscowych zgrał piłkę z Witoldem Jakubowskim i strzelił w długi róg bramki Nalepy. Po chwili, po kolejnym błędzie obrony gości, było już 3:0. Tym razem z piłką uciekł Mariusz Wiktor, który pojawił się na boisku chwilę wcześniej i ustalił wynik spotkania. - Nie wiem, co się dzieje. My graliśmy, a oni strzelali bramki - mówił smutny Cieślik. - Powinniśmy walczyć wszyscy do samego końca, a tego zabrakło - dodał. - Po przerwie mieliśmy nawet przewagę. Resovia potrafiła jednak wykorzystać swoje sytuacje, a my nie - dodał trener Palik.

Zadowolony był trener Tułacz. - Dziękuję chłopakom. Byliśmy na jednodniowym zgrupowaniu przed meczem i zrobiliśmy znakomitą atmosferę, a to także zaważyło na wyniku. Czekaliśmy, aż pojawią się sytuacje, i się pojawiły. Wygraliśmy dzięki konsekwentnej grze w defensywie całej drużyny - mówił.

RESOVIA3 (1)
STAL RZESZÓW0
Bramki: Kusiak (24.), Kamiński (85.), Wiktor (90.).

Resovia: Król - Pydych, Kusiak, Kozubek Ż, Szkolnik - Piątkowski, Madeja Ż (74. Jakubowski), Cygnar (83. Danielak), Walaszczyk Ż - Turczyn (89. Wiktor), Kamiński Ż (90. Baran).

Stal: Nalepa - Solecki, Duda, Tomasik, Hus (88. Mazur) - Krauze, Reiman, Cieślik Ż (84. M. Jędryas), Majda (67. Sonko) - Udoudo (84. Wójcik), Gryboś.

Sędziował: Mariusz Śledź (Biała Podlaska).

Widzów: 4 tys.

Wyniki pozostałych spotkań 23. kolejki:

Stal Kraśnik - Avia Świdnik 0:1, Górnik II Łęczna - Orzeł Przeworsk 3:1, Łada Biłgoraj - Unia Nowa Sarzyna 0:2, Tomasovia Tomaszów Lubelski - Orlęta Łuków 3:0, Izolator Boguchwała - Spartakus Szarowola 2:1, Karpaty Krosno - Orlęta Radzyń Podlaski 3:0. Mecz Stal Mielec - Wisłoka Dębica został przełożony na 29 kwietnia.

1. Resovia214439-12
2. Stal Rzeszów224133-18
3. Avia Świdnik213829-22
4. Górnik II Łęczna213433-17
5. Unia Nowa Sarzyna213426-22
6. Stal Kraśnik233326-30
7. Wisłoka Dębica213325-17
8. Izolator Boguchwała212929-27
9. Orlęta Radzyń Podlaski222622-28
10. Spartakus Szarowola222323-34
11. Tomasovia212322-23
12. Orzeł Przeworsk222327-43
13. Karpaty Krosno212326-30
14. Orlęta Łuków222221-31
15. Stal Mielec221915-26
16. Łada Biłgoraj211819-35