Sport.pl

Nadal z Ferrerem w finale turnieju w Barcelonie

Po raz drugi z rzędu Rafael Nadal i David Ferrer zagrają w finale turnieju Barcelona Open Banco Sabadell. W sobotnich półfinałach lider rankingu ATP pokonał Nikołaja Dawydienkę 6:3, 6:2, zaś Ferrer okazał się lepszy od Fernando Gonzaleza.
Rafael Nadal pewnie zmierza po swój piąty kolejny tytuł w stolicy Katalonii. Tegoroczna edycja imprezy przebiega dla niego wyjątkowo komfortowo. Nie dość, że w drodze do finału musiał rozegrać tylko trzy spotkania (w pierwszej rundzie miał "wolny los", a w ćwierćfinale mecz walkowerem poddał David Nalbandian), to w ich trakcie stracił zaledwie jedenaście gemów! Najwięcej w dzisiejszym pojedynku z Nikołajem Dawydienko.

Pochodzący z Majorki tenisista zwyciężył w godzinę i czterdzieści sześć minut. W całym spotkaniu Rafael Nadal ani razu nie stracił własnego podania (obronił sześć break pointów) i po dwa razy w każdym z setów przełamał serwis rywala. Rosjaninowi nie pomógł dziś nawet bardzo wysoki procent trafionego pierwszego podania (84), gdyż ten nie robił na Hiszpanie specjalnego wrażenia.

Dużo bardziej zacięta była rywalizacja w drugim półfinale, który rozstrzygnięty został dopiero w tie breaku trzeciego seta. Dwie pierwsze partie były stosunkowo jednostronne, w obu zwycięzca tracił po dwa gemy. W decydującej odsłonie Ferrer prowadził już 5:2. Czternasty w rankingu Gonzalez zdołał odrobić straty, ale nie wytrzymał presji w tie breaku. Przy stanie 5:5 Chilijczyk popełnił podwójny błąd, a po chwili było już po meczu. Tenisiści rywalizowali przed dwie godziny oraz trzynaście minut. Był to ich siódmy wspólny mecz i dopiero trzecie zwycięstwo Davida Ferrera.

Pochodzący z wyspy Java Ferrer po raz siódmy występuje w stolicy Katalonii. Swój najlepszy wynik osiągnął tu przed rokiem, przegrywając dopiero w finale z Nadalem. Teraz, żeby poprawić swoje najlepsze osiągnięcie będzie musiał pokonać "króla czerwonej mączki". Ogólne jutrzejszy pojedynek będzie dziewiątym wewnątrzhiszpańskim finałem w historii zawodów w Barcelonie.