Piłka nożna. Liderzy z Częstochowy chcą uciekać rywalom

Częstochowskie zespoły będą walczyć w weekend o powiększenie przewagi nad rywalami. W tabeli IV ligi liderują Włodar i Victoria


- Cieszę się, że dwie częstochowskie drużyny znajdują się na czele IV ligi i mam nadzieję, że tak zakończymy sezon i ktoś z nas awansuje - mówi trener prowadzącego w tabeli Włodara Jacek Maciński. - Naszym najbliższym przeciwnikiem będzie Victoria, która wiosną prezentuje się bardzo dobrze. W Jaworznie czeka nas trudny bój o punkty, tym bardziej że najprawdopodobniej zagramy bez naszego najlepszego strzelca Marcina Kurpiosa. W środę doznał kontuzji i do soboty może nie zdążyć się wyleczyć. Jego brak byłby sporym osłabieniem.

Wicelider tabeli częstochowska Victoria o punkty walczyć będzie w sobotę z Unią Rędziny. - Unia to groźny zespół, szczególnie po ostatnich wzmocnieniach - przekonuje trener Artur Minkina. - Nie możemy sobie jednak pozwolić na kolejną stratę punktów. Chcemy ten mecz wygrać, bo naszym celem jest awans.

Trener gospodarzy Jan Spychalski też zapowiada walkę o wygraną. - Nie jest tajemnicą, że walczymy o utrzymanie i potrzebujemy punktów - mówi Spychalski. - Victoria ostatnio wygrała 3:0 z Wyzwoleniem, które jest wyżej od nas w tabeli. Ale przed meczem nie składamy broni. Postaramy się powalczyć.

Spotkanie Unii z Victorią odbędzie się w sobotę o godz. 16 na stadionie przy ul Sabinowskiej.

Zieloni Żarki w sobotę (godz. 16) podejmować będą znacznie niżej notowane Źródło Kromołów. - Na każdy mecz wychodzimy z myślą o zdobyciu trzech punktów - mówi trener Janusz Kościelny. - Zawsze wpajam to swoim zawodnikom i tak też będzie również teraz.

Olimpia Truskolasy zagra w Wesołej z Górnikiem, a MKS Myszków uda się do Zabrza na spotkanie z ostatnią w tabeli Spartą. Dla myszkowian, którzy są blisko dna tabeli, będzie to bardzo ważny pojedynek.