Świętokrzyską olimpiadę czas zacząć

W piątek rozpoczyna się największa i najdroższa impreza sportowa w tym roku w województwie - finały XV Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w sportach halowych "Świętokrzyskie 2009". Do 10 maja o medale w 26 dyscyplinach rywalizować będzie 3670 młodych sportowców.
- O poziom organizacyjny można być spokojnym, zapewniam. Ta olimpiada, którą zrobiliśmy w 2003 roku została uznana za jedną z najlepszych w historii. Inne samorządy były zazdrosne i dlatego tak długo zeszło zanim do nas wróciła - śmieje się Jacek Kowalczyk, przewodniczący komitetu organizacyjnego OOM 2009. Świętokrzyskie chce się pokazać i tym razem - każdy z uczestników wyjedzie z zestawem gadżetów i specjalnym katalogiem olimpijskim, a pamiątkowe puchary ze złotymi, srebrnymi i brązowymi wykończeniami zamówiono w znanej fabryce porcelany w Ćmielowie. Gospodarze zadbali też o ubiory swoich przedstawicieli - i dresy, i stroje na zawody w kolorach "nawiązujących do herbu województwa" [czerwony i niebieski z białymi i złotymi akcentami - przyp. red.].

Koszt tej imprezy to ok. 3,6 mln złotych (z tego tylko 400 tys. to środki z budżetu województwa), ale ponad milion zostaje u organizatora w postaci sprzętu na wyposażenie obiektów i niezbędnych w nich modernizacji.

Młodzież rywalizować będzie w 13 ośrodkach, z których dziesięć jest na terenie województwa. Poza regionem dyscypliny nie mające u nas tradycji - kręglarstwo w Tomaszowie Mazowieckim, gimnastyka artystyczna i sportowa w Krakowie, a skoki do wody i szermierka w Warszawie. W porównaniu do 2003 r. ta ostatnia "wyprowadziła się" z województwa, a w zamian na ostrowieckiej Rawszczyźnie będzie można oglądać pływanie synchroniczne (wtedy w Warszawie). Przy doborze aren stosowano jedno kryterium. - Zawody są tam, gdzie dana dyscyplina jest uprawiana i popularna. Dlatego też np. piłkarze ręczni rywalizować będą w Końskich, choć w województwie mamy już nowocześniejsze hale - wyjaśnia Kowalczyk. Najwięcej zawodów w Kielcach (akrobatyka sportowa, boks, judo, koszykówka chłopców i dziewczęcy szczypiorniak). Pozostali gospodarze to: Suchedniów (badminton), Starachowice (brydż, kosz dziewcząt), Ostrowiec (wspomniane pływanie synchroniczne i siatkówka dziewcząt), Skarżysko (siatkówka chłopców), Nowiny (podnoszenie ciężarów i wszystkie odmiany zapasów), Kazimierza Wielka (tenis stołowy), Staszów (taekwondo ITF) i Sielpia (szachy).

Jak będzie z gościnnością pod względem wyników? Świętokrzyskie nie ma licznej reprezentacji - dotąd są 84 nominacje, ale po weekendzie kadra ma przekroczyć setkę osób - powiększy się jeszcze o dwie reprezentacje województwa (to nowość - do tej pory w grach zespołowych rywalizowały kluby) w szczypiorniaku oraz tenisistów stołowych.

Na co ich stać? - Nie wyobrażam sobie w roli gospodarza kolejnego 16. miejsca. Chcielibyśmy zdobyć najwięcej w historii ok. 300 punktów i 6-8 medali - mówi Kowalczyk. - Raczej 7-12, w samym taekwondo ITF ma ich być sześć - licytuje się Włodzimierz Stobiecki, wiceprzewodniczący komitetu organizacyjnego.

Przed rokiem na Dolnym Śląsku za sprawą taekwondo ITF i badmintona było ich nawet więcej, bo 13 (siedem złotych i sześć brązowych), ale punktów zabrakło. Ostatnia pozycja za 218,25 pkt. z niewielką stratą do Podlasia (231) i większą do Opola (265).

I tym razem te dwie dyscypliny mają być "medalowe" (wystąpi 9 badmintonistów i 12-tka z taekwondo). Szans upatruje się także w wystawiających jeszcze więcej reprezentantów boksie (13) i zapasach (aż 25). - Nawet nie wyobrażam sobie, żeby skończyło się tak pechowo i bez medali jak przed rokiem - mówi Czesław Zaborski, opiekun kadry wojewódzkiej zapaśników.

Na pierwsze świętokrzyskie występy trzeba będzie poczekać do poniedziałku (podnoszenie ciężarów). W piątek bez gospodarzy zaczynają w Końskich (taekwondo olimpijskie) i w Tomaszowie. Oficjalne otwarcie zmagań w niedzielę w kieleckim Centrum Biznesu, a efektowne zakończenie olimpiady 10 maja na pływalni w Ostrowcu.