Lola rozważa powrót do Formuły 1

Po tym, jak ekipom startującym w F1 nakazano zmniejszenie budżetów, nad powrotem do rywalizacji zastanawia się Lola
Nowe opony - skorzysta Kubica »

Lola dostarczała samochody dla F1 od lat 60'. Jeździli nimi m.in. Graham Hill, John Surtees i Alan Jones. Po latach wspierania innych ekip, firma zdecydowała się wprowadzić do walki własny team. Planowano dokonania tego w 1998 r., jednak główny sponsor i partner nalegał na zrobienie tego wcześniej.

W 1997 r. w stawce znalazł się zatem zespół MasterCard Lola. Kierowcami zostali Vincenzo Sospiri i Ricardo Rosset. Szybko okazało się jednak, że bolidy mają masę usterek i słabych punktów. Natychmiast zaczęły się również kłopoty finansowe, które doprowadziły macierzystą firmę ekipy do ruiny. MasterCard Lola przyjechała na trzeci w sezonie wyścig, GP Brazylii, ale nie bolidy nie odpaliły nawet silników. Zapadła decyzja o powrocie do bazy w angielskim Huntington. Maszyny Loli nigdy więcej z niego nie wyjechały. Zaczęła się era dominacji Ferrari, McLarena, Benettona i Williamsa.

Po 12 latach Lola zamieściła na swojej stronie internetowej informację, że ze względu na mniejsze koszty, jakie są w tej chwili potrzebne do brania udziału w rywalizacji, firma zamierza wrócić do walki z własnym zespołem.

Przez pewien czas Lola startowała również w wyścigach innych klas i dysponuje dziś odpowiednią technologią, aby płynnie powrócić do gry.

- Odpowiedzialne zachowanie Formuły 1 w czasach finansowej niepewności stworzyło dla nas idealne warunki do rozwoju bolidu do startu w przyszłorocznych mistrzostwach świata - ogłosił w środę Prezes spółki Martin Birrane.