Liga angielska 23. kolejka. Rekord van Nistelrooy'a

Ruud van Nistelrooy rekordzistą Premier League. Holender zdobył gola w ósmym spotkaniu z rzędu! Jego Manchester United pokonał w sobotę Blackburn Rovers 2:1 i utrzymał pozycję lidera. Znów rozczarował Liverpool Jerzego Dudka
- Czuję się fantastycznie. Zwłaszcza jak popatrzę na nazwiska tych facetów, których rekord pobiłem. To najwybitniejsi łowcy goli świata - van Nistelrooy nie krył po meczu radości. Jego rekordowy gol nie był szczególnie efektowny - Holender wykorzystał rzut karny w końcówce pierwszej połowy. Sędzia podyktował "jedenastkę" po tym jak bramkarz gości Brad Friedel przewrócił w polu karnym Laurenta Blanca. Do piłki podszedł etatowy wykonawca karnych David Beckham, ale zreflektował się i zaprosił na środek van Nistelrooya.

- David miał strzelać karnego - tak było ustalone przed meczem. Ale spojrzał na mnie i powiedział: "Ruud, jeśli chcesz strzelać, to strzelaj" - opowiadał van Nistelrooy. - Nie wahałem się ani chwili i podszedłem do piłki. Nie powiem, żebym się nie denerwował - po pierwsze to był ważny moment, bo utrzymywał się bezbramkowy remis. No, i w tyle głowy plątało mi się, że zmarnowałem mojego ostatniego karnego z Olympiakosem. Jakoś się skoncentrowałem i trafiłem do siatki.

- Nie żałuję, że mu oddałem ten strzał, bo po pierwsze trafił, a po drugie przeszedł do historii - skomentował Beckham.

Efektownym zagraniem Holender popisał się za to w drugiej połowie - po jego uderzeniu przewrotką piłka trafiła w poprzeczkę. Goli w kolejnych ośmiu spotkaniach nie zdobył jednak jak dotąd nikt. Poprzedni rekord - 7 bramek, należał do Marka Steina z Chelsea, Alana Shearera z Newcastle Utd i Thierry Henry z Arsenalu.

Był to 24. gol napastnika MU w sezonie. Przy okazji w sobotę van Nistelrooy wyrównał klubowy rekord w liczbie kolejnych meczów z co najmniej jednym zdobytym golem. Na przełomie września i października 1956 r. osiem razy z rzędu do siatki rywala trafiał Liam Whelan, który zginął w 1958 roku w wypadku lotniczym w Monachium.

- Wszyscy na Old Trafford cieszymy się razem z Ruudem. Dokonał niezwykłej rzeczy. Gole w ośmiu meczach z rzędu to po prostu coś wspaniałego i unikalnego - chwalił swego napastnika menedżer MU Alex Ferguson.

W spotkaniu z Blackburn przeciwko swym niedawnym kolegom po raz pierwszy wystąpił były gwiazdor MU Andy Cole. Goście zdołali doprowadzić do wyrównania po bramce Craiga Hignetta. Ale 10. min przed końcem meczu zwycięstwo zapewnił mistrzom Anglii ich kapitan "Czerwonych diabłów" Roy Keane.

- Blackburn zagrało znakomity mecz i być może zasłużyło na remis. Pokazaliśmy jednak, że jesteśmy tym samym United co zawsze, walczącym do końca, non stop szukającym okazji, potrafiącym rozstrzygać mecze w ostatnich minutach. Jestem z tego szczęśliwy - dodał Ferguson.

Mimo prowadzenia w Premier League Szkot nadal chce wzmacniać drużynę. Ujawnił, że klub właśnie dogadał się co do kontraktu z argentyńskim obrońcą Valencii Roberto Ayalą - najlepszym defensorem poprzedniej edycji Ligi Mistrzów. O ile oba kluby dogadają się co do sumy transferu (MU oferuje 14 mln dol), 28-letni Argentyńczyk będzie zarabiał na Old Trafford 50 tys. funtów tygodniowo (72 tys. dol).

Na Anfield Road fani Liverpoolu cieszyli się z 20. gola w sezonie Michaela Owena. Ale gola dla gości z Southampton - pierwszego od 13. miesięcy - zdobył Kevin Davies i "The Reds" znów rozczarowali. Znów przy utracie bramki zawalił nie polski bramkarz, ale jego rozkojarzona obrona. Do tego gospodarze stracili swego charyzmatycznego 21-letniego pomocnika Stevena Gerarda, który naderwał mięsień uda i na pewno nie wystąpi we wtorkowym meczu z Manchesterem United na Old Trafford.

Wyniki 23. kolejki:

Derby - Ipswich 1:3 (0:0): Christie (79) - Bent (47.), Peralta (67.), Reuser (87.)

Leicester - Newcastle 0:0

Liverpool - Southampton 1:1 (1:0): Owen (8.) - Davies (46.)

Manchester United - Blackburn 2:1 (1:0): Van Nistelrooy (45. karny), Keane (81.) - Hignett (49.)

Middlesbrough - Bolton 1:1 (1:0): Whelan (38.) - Hansen (73.)

Sunderland - Fulham 1:1 (0:1): Phillips (67.) - Malbranque (15.)

Tottenham - Everton 1:1 (0:0): Ferdinand (5.) - Weir (8.)

Mecze niedzielne:

Chelsea - West Ham United 5:1 (1:0): Hasselbaink (45. i 60.), Gudjohnsen (51. i 87.), Forssell (90.) - Defoe (88.)

Leeds - Arsenal 1:1 (1:1): Fowler (6.) - Pires (45.)

W poniedziałek mecz Charlton - Aston Villa



Tabela

1. Manchester 23 45 56-33

2. Newcastle 23 43 42-29

3. Leeds 23 42 35-21

4. Arsenal 22 41 43-26

5. Liverpool 23 40 32-24

6. Chelsea 23 37 40-21

7. Tottenham 23 32 34-30

8. Aston Villa 22 32 29-27

9. Fulham 22 31 23-22

10. Charlton 22 29 28-28

11. Sunderland 23 28 19-25

12. West Ham 23 28 27-39

13. Everton 23 27 25-30

14. Southampton 23 26 27-37

14. Blackburn 23 25 30-29

16. Bolton 23 25 27-35

17. Ipswich 22 24 31-33

18. Middlesbrough 22 23 21-31

19. Derby 23 19 17-41

20. Leicester 22 17 14-37



Najskuteczniejsi:

16 - Thierry Henry (Arsenal), Jimmy Floyd Hasselbaink (Chelsea)

15 - Ruud van Nistelrooy (Manchester United)

12 - Michael Ricketts (Bolton Wanderers)





OSIEM Z RZĘDU RUUDA

1 przeciwko Derby (2/12/01)

2 przeciwko Middlesbrough (15/12/01)

3 przeciwko Southampton (hat-trick) (22/12/01)

4 przeciwko Evertonowi (26/12/01)

5 przeciwko Fulham (30/12/01)

6 przeciwko Newcastle (02/01/02)

7 przeciwko Southampton (13/01/02)

8 przeciwko Blackburn (karny) (19/01/02)