Sport.pl

Angielska prasa: Łukasz Fabiański pokazał dlaczego Wenger w niego wierzy

- Andrej Arszawin z Rosji strzelił cztery gole, a Łukasz Fabiański miał obronę za obroną - pisze The Daily Telegraph i dodaje, że taki scenariusz walki Liverpoolu o mistrzostwo był niespodziewany. Polskiego bramkarza chwalą też inne angielskie gazety.
Zobacz bramki z meczu na Zczuba.tv  »

- To wydarzenie mogło być rodzajem rehabilitacji dla Łukasza Fabiańskiego, bramkarza Arsenalu, który zawinił w przegranym 1-2 meczu półfinału Pucharu Anglii z Chelsea w ostatnią sobotę - przypomina The Guardian, i dodaje, że Polak wykonał we wtorek dużo lepszą robotę.
Fabiański: rehabilitacja! Wpuścił cztery gole, ale został bohaterem!


- Liverpool mógł ustawić mecz w ciągu pierwszego kwadransa. Mógł zdobyć trzy gole w przeciągu 15 minut, ale krytykowany za przegrany na Wembley mecz z Chelsea Łukasz Fabiański, pokazał dlaczego Wenger w niego wierzy - dodaje The Daily Telegraph, a następnie analizuje udane interwencje Polaka. Po ostatnim meczu media angielskie nie zostawiły suchej nitki na Fabiańskim. W atakach i krytyce posuwano się bardzo daleko. Inaczej reagowali koledzy z drużyny Polaka, którzy dodawali mu otuchy, publicznie deklarowali wsparcie i zaufanie.

Wszystkie gazety szeroko rozpisują się też na temat Arszawina, który jest jedną z najlepszych decyzji transferowych Arsenalu w ostatnich latach. - Arszawin jest pierwszym od 1946 roku piłkarzem obcego zespołu, który strzelił cztery gole na Anfield - przypomina The Sun i cytuje Rosjanina, który przyznaje, że w swojej karierze jeszcze tylu bramek w jednym spotkaniu nie zdobył.

Z kolei The Times pisze o dwóch amerykańskich właścicielach klubu z Anfield, którzy nie mają szczęścia do obserwowania triumfów swojej drużyny. - Tom Hicks i George Gillett Jr, dwaj współwłaściciele Liverpoolu usiedli razem w loży dla zarządu po raz pierwszy od grudnia 2007 roku, kiedy Liverpool przegrał 0-1 z Manchesterem United.

Liverpool - Arsenal 4:4

Bramki:

dla Liverpoolu - Torres (49., 73.), Benayoun (56., 90.)

dla Arsenalu - Arshavin (36., 67., 70., 90.)

Arszawin i Fabiański zatrzymali Liverpool - czytaj tutaj »


Więcej o: