Korona nie dała rady liderowi

Passa bez porażki Znicza przedłużona w Kielcach do 13 spotkań. Na własne życzenie Korony. Po bardzo dobrej pierwszej połowie, po przerwie kielczanie dali sobie wbić dwa gole i przegrali 1:2
Gospodarze rozpoczęli z ogromnym animuszem. Ich ataki były przeprowadzane szybko, z rozmachem. Podopieczni Włodzimierza Gąsiora co chwila gościli pod bramką Adriana Bieńka. W 6. minucie po koronkowej akcji tria Ernest Konon - Edi - Jacek Kiełb bliski zdobycia gola był ten pierwszy. Piłka minimalnie minęła jednak słupek. Ale co się odwlecze... Już 60 sekund później Konon z bliska dobija futbolówkę po strzale Kiełba i Korona obejmuje prowadzenie. Kolejne minuty to kolejne ataki zmasowane gospodarzy, ale już bez powodzenia.

Po przerwie do głosu zaczął dochodzić jednak lider z Pruszkowa. Znicz przejął inicjatywę, coraz częściej zagrażając Radosławowi Cierznakowi. I pierwszy groźny atak podopieczni Dariusza Kubickiego zakończyli bramką. W prosty sposób "rozklepali" kielecką defensywę i strzałem z 10 metrów wyrównał Tomasz Feliksiak. Uskrzydleni goście kontynuowali ataki. Już trzy minuty później cieszyli się z drugiego gola. Po fatalnym błędzie Łukasza Nawotczyńskiego w sytuacji sam na sam z Cierzniakiem wynik podwyższył Tomasz Chałas. Korona do końca próbowała odwrócić losy meczu, ale pewnie grający w defensywie Znicz nie dał sobie wydrzeć cennego zwycięstwa w Kielcach.

Korona Kielce - Znicz Pruszków 1:2 (1:0)

Bramki: Konon (7.) - Feliksiak (67.), Chałas (71.)

Korona: Cierzniak - Kuzera, Szyndrowski, Nawotczyński, Bednarek - Łatka (70. Popławski), Wilk (74. Nowak), Markiewicz Ż, Kiełb - Edi, Konon (70. Michałek).

Znicz: Bieniek (53. Błażejczyk) - Klepczarek, Kokosiński, Kowalski (44. Aleksa), Januszewski - Rybaczuk, Osoliński, Ekwueme, Kaczmarek - Feliksiak, Chałas Ż (90. Misiuk).

Sędziował: Jacek Zygmunt (Jarosław). Widzów: 10851.