Kaliscy siatkarze chcą walkowera

SIATKÓWKA. Zespół Colman Grześki Goplana Kalisz po meczu z Resovią, którego nie było, domagać się teraz będzie odszkodowania i ukarania rzeszowian walkowerem.
Historię opisaliśmy w minionym tygodniu - Grześki Goplana rywalizują z rezerwami Resovii o awans do I ligi siatkarzy. Pierwszy mecz barażowy miał się odbyć 18 kwietnia, ale nie doszedł do skutku. Okazało się, że Resovia postanowiła go przełożyć z powodu organizowanej wtedy w mieście i hali Olimpiady Młodzieży. Jak poinformował zastępca prezesa klubu z Kalisza, Marcin Czerniak, dowiedział się o tym dopiero, gdy cztery dni przed planowanym meczem zadzwonił do rzeszowskiego klubu. Klub z Kalisza oprotestował pomysł przełożenia meczu i to tuż przed jego rozegraniem. Podejrzewał m.in., że powodem przełożenia meczu jest to, by w meczu z kaliszanami mogło wystąpić jak najwięcej siatkarzy pierwszego zespołu Resovii. 18 kwietnia było to niemożliwe, bo Resovia grała o awans do finału mistrzostw Polski.

Doszło zatem do sytuacji kuriozalnej, w której zespół z Kalisza zarezerwował hotel w Rzeszowie i transport na mecz, którego nie było. Wczoraj złożył wniosek o ukaranie Resovii walkowerem. Domaga się też odszkodowania za poniesione koszty.

Decyzja ma zostać wydana przez PZPS w trybie pilnym, bowiem już w najbliższy weekend ma się odbyć mecz rewanżowy.