Sport.pl

Prezydent Interu po rasistowskim wybryku: Ściągnąłbym moją drużynę z boiska

Prezydent Interu Mediolan Massimo Moratti powiedział, że gdyby był obecny na stadionie podczas sobotniego meczu Serie A z Juventusem Turyn, ściągnąłby swoją drużynę z boiska po wymierzonych w Mario Balotellego rasistowskich przyśpiewkach kibiców miejscowych
Prezydent Juve oburzony rasistowskimi przyśpiewkami »

18-letni Włoch w 64 min. otworzył wynik spotkania na szczycie ligi włoskiej, po czym usłyszał, jak kibole kwestionują jego narodowość. Czarnoskóry reprezentant włoskiej kadry U-21 ma ghanijskie korzenie. Z trybun usłyszał m.in. "Czarny Włoch nie istnieje".

- Gdybym był na stadionie, z całą pewnością opuściłbym miejsce na trybunach, wszedł na boisko i ściągnął moją drużyną - powiedział Moratti. - Śpiewali te rzeczy tacy dumni i zadowoleni z siebie. To straszne - mówi prezydent Interu.

Prezydent Juventusu Giovanni Cobolli Gigli przeprosił w niedzielę za całe zajście i zdecydowanie powiedział, że Serie A musi skończyć z takimi wybrykami wśród kibiców. Obelgi na tle rasistowskim nie są we włoskim futbolu rzadkością. Zazwyczaj kończą się drobnymi grzywnami.

We wtorek Juventus dowie się czy czekają go sankcje ze strony ligowej komisji.

Juventus wyrównał stan meczu z Interem w doliczonym czasie gry po bramce głową Zdenka Grygery. Inter jest już jednak prawie pewny tytułu mistrzowskiego.

Mourinho już świętuje: Jesteśmy najlepsi, najsilniejsi »


Więcej o: