Sport.pl

Obok muru: Lata korupcji, Lato abolicji

Jeśli już wiadomo, że prokuratura nie skończy korupcyjnych śledztw do wiosny 2009 r., PZPN zamiast ogłaszać abolicję, powinien wprowadzić zapis, że będzie degradować także po 1 lipca
Od kilku dni piłkarska Polska żyje najnowszą myślą złotoustego prezesa PZPN, który był uprzejmy powiedzieć "Przeglądowi Sportowemu", że "w związku z jubileuszem 90-lecia związku wprowadzona zostanie abolicja dla klubów zamieszanych w korupcję".

Gdyby ktoś nie pamiętał - abolicja w polskiej piłce (którą Lato chce wprowadzić "najprawdopodobniej w czerwcu") została już uchwalona rok temu. 11 maja 2008 r. stosunkiem głosów 107:3 zjazd PZPN postanowił, że po 1 lipca 2009 r. kluby nie będą degradowane za czyny korupcyjne popełnione przed 30 czerwca 2005 r.

Wygląda więc na to, że w związku (nikt chyba nie podejrzewa, że to oryginalny pomysł wyłącznie prezesa) powstał chytry plan uratowania klubów, które wpadły w pułapkę sprzecznych wyroków Trybunału przy PKOl z lata ubiegłego roku. Degradacja Widzewa Łódź została wówczas anulowana, a Korony Kielce i Zagłębia Lubin w bliźniaczych przypadkach podtrzymana. Teraz skargi kasacyjne we wszystkich trzech sprawach rozpatrzy Sąd Najwyższy. W kolejce na prawomocny wyrok czeka jeszcze Jagiellonia Białystok, która w lutym została wyrzucona z ligi za ustawianie meczów, i którą czeka jeszcze rozprawa odwoławcza w Związkowym Trybunale Piłkarskim - ostatniej instancji związkowej. W zależności od wyroku SN teoretycznie dwa lub trzy kluby mogłyby jeszcze zostać zdegradowane.

Tylko czy z tego powodu naprawdę warto zwoływać kolejny nadzwyczajny zjazd ku własnej chwale?! Jak ujawnił niedawno w "Gazecie" członek najwyższych władz piłkarskich - związek przejada 30 proc. własnego budżetu (czyli tylko w tym roku ok. 17 mln zł). W czerwcu lekką ręką trzeba byłoby dorzucić na ugoszczenie delegatów kolejne 100-200 tys. zł. Do zachcianek PZPN i wynajmowania połowy samolotu dla tabunu działaczy lecących na mecz do Belfastu zdążyliśmy się przyzwyczaić, jest jednak zasadnicze pytanie...

Czy lobbing klubowo-regionalny (można mieć np. pewność, że za Jagiellonią stoi Witold Dawidowski, prominentny członek zarządu PZPN...) wystarczy, by na nieszczęsnym zjeździe większość delegatów sprzeniewierzyła się własnym poglądom sprzed roku? Miałbym nadzieję, że nie. Że znaleźliby się posiadacze czystych sumień, u których poczucie elementarnej uczciwości nie zdewaluowało się przez działalność w PZPN. Dla mnie byłoby naprawdę trudno głosować za zmianą o 180 stopni poglądów wyrażonych rok wcześniej w punkcie 3 już istniejącej uchwały "Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie PZPN nie widzi żadnych podstaw do uchwalania jakiejkolwiek abolicji, czy też darowania kar za przewinienia korupcyjne".

A co mieliby powiedzieć przedstawiciele klubów już ukaranych degradacją? Ich przecież też na zjazdowej sali nie zabraknie. Czy prezes Lato oczekiwałby, że solidarnie podniosą ręce, kiedy on zaproponuje niezasłużoną litość dla wybranych? Jeśli już dziś jest o tym przekonany - gratuluję mu nieugiętej wiary w swoich ludzi. Uchwalającym zaś w przyszłości nowe przepisy - bezkrytycznego popierania własnego szefa.

Bo ja proponowałbym raczej przegłosowanie innej zmiany w nieszczęsnej uchwale abolicyjnej sprzed roku. Na razie w punkcie 21 czytamy: "W związku z informacją z prokuratury, że postępowania w sprawach korupcji mogą zakończyć się do wiosny 2009 r. przyjmuje się, iż za przewinienia popełnione w okresie do 30 czerwca 2005 roku, nie będzie wymierzać się od dnia 1 lipca 2009 roku kar degradacji klubom".

Skoro już wiadomo, że prokuratura nie skończyła postępowań do wiosny 2009 r. - anulujmy to zdanie i wprowadźmy zapis mówiący, że kary degradacji jednak będzie się wymierzać także po 1 lipca. Wtedy dopiero uchwała nabrałaby wartości, PZPN przynajmniej spróbowałby zyskać (bo przecież nie odzyskać...) własną moralność, a kibice poczuliby, że ktoś wreszcie wziął odpowiedzialność za oszustwa, którymi latami ich karmiono.

Kapitan Piasta: Legia lepsza od Lecha - {"mainEntityOfPage":{"url":"https://www.sport.pl/sport/1,65025,6515929,Obok_muru__Lata_korupcji__Lato_abolicji.html","@type":"WebPage"},"articleBody":null,"headline":"Obok muru: Lata korupcji, Lato abolicji","datePublished":"2009-04-20T05:00:00Z","dateModified":"2009-04-19T19:03:48Z","articleSection":"sport","description":"Jeśli już wiadomo, że prokuratura nie skończy korupcyjnych śledztw do wiosny 2009 r., PZPN zamiast ogłaszać abolicję, powinien wprowadzić zapis, że będzie degradować także po 1 lipca","publisher":{"@type":"Organization","name":"www.sport.pl","logo":{"url":"https://www.sport.pl/logos/25.png","name":null,"width":null,"height":null,"datePublished":null,"@type":"ImageObject"}},"author":{"url":null,"email":null,"name":"Jacek Sarzało","@type":"Person"},"@context":"http://schema.org","@type":"NewsArticle","name":"Obok muru: Lata korupcji, Lato abolicji","image":[]}