Australian Open: Awans Henmana, Venus Williams i Hingis

Tim Henman (nr 6) pokonał Grega Rusedskiego (28) 6:4, 6:3, 1:6, 6:3 w derby Wielkiej Brytanii rozgrywanych na kortach w Melbourne w turnieju Australian Open. Awansował do IV rundy, w której zmierzy się ze Szwedem Jonasem Bjoerkmanem.
Zamknijcie oczy, dajcie się ponieść fantazji. Tim Henman jest najwyżej rozstawionym zawodnikiem w Australian Open i gra z Gregiem Rusedskim. Któryś z nich będzie grał w drugim tygodniu imprezy. To nie fantazja, lecz rzeczywistość - pisał angielski "The Times" przed meczem obu tenisistów. Mało kto spodziewał się, że dojdzie do takiego meczu. BBC transmitowała spotkanie na żywo przed południem, w Melbourne był już późny wieczór. Rod Laver Arena zapełniła się do ostatniego miejsca, a ponieważ przy kasach pozostało wiele osób bez biletu, organizatorzy postanowili pokazać mecz na wielkim ekranie na terenie tenisowego parku.

Anglicy bezskutecznie czekają, że ich reprezentant wygra Wimbledon. Od czasu ostatniego zwycięstwa Freda Perry'ego w 1936 wypito dużo herbaty na Wyspach. Pogodzono się z tym, że angielscy tenisiści potrafią w dobrym stylu przegrywać, zachowując się zawsze po dżentelmeńsku. Henman to właśnie gracz w starym dobrym stylu. Maniery ma równie nienaganne jak wolej. I szanse, aby wygrać Australian Open; na razie pozostaje najwyżej rozstawionym tenisistą turnieju - numer 6.

Henman pokonał Rusedskiego w czterech setach. Dobrze, bardzo ofensywnie wykorzystywał forhend, forsując grę na bekhend rywala, zaskakiwał też przemyślnie bitymi lobami. Potężny serwis Rusedskiego nie przestraszył Henmana, natomiast trafił raz aż na trybuny. - Zagraj tu jeszcze raz, Greg! - nawoływał trafiony.

Dopiero w trzecim secie taktyka serwis-wolej Rusedskiego okazała się bardzo skuteczna. W całym meczu częściej jednak atakował Henman (110 - 81). W jego "połówce" turniejowej drabinki ma tylko dwóch rozstawionych zawodników - Szweda Thomasa Johanssona i Jirziego Novaka.

W rywalizacji mężczyzn odpadło już 22 rozstawionych tenisistów. W Wielkim Szlemie pojawiają się za to nazwiska graczy, którzy są dużo mniej widoczni podczas ATP Tour. Jak 25-letni Austriak Stefan Koubek, który zwyciężył Duńczyka Kristiana Plessa. Koubek do 1/8 Wielkiego Szlema dotarł po raz drugi w karierze, uprzednio w 1999 roku w Paryżu. Duńczyk zaś grał nawet w wielkoszlemowym finale Roland Garros, ale juniorów. Następny rywal Austriaka to Chilijczyk Fernando Gonzalez, kwalifikant, który ma już w nogach sześć meczów w turnieju. Gonzalez ograł Amerykanina Aleksa Kima, świeżo upieczonego absolwenta college'u z dyplomem ekonomisty, który pokonał wcześniej Jewgienija Kafielnikowa. Sława Kima przetrwała tylko jeden dzień, ale jego słowa "Każdy może wygrać" nadają się na motto turnieju.

Nie wygra Australijczyk. Sportowa wiara gospodarzy została mocno naruszona po porażkach Hewitta i Philippoussisa. "Nawet Słowacy są lepsi - narzekano na łamach lokalnych gazet - nie mówiąc oczywiście o Amerykanach, Francuzach i Hiszpanach". Nawet miejscowa para mikstowa Todd Woodbridge, Rene Stubbs, rozstawiona z numerem 1, przegrała bezgłośnie z Amerykaninem Michaelem Hillem i Holenderką Caroline Vis.

Jedyną dobrą wiadomością dla sportowej Australii była informacja o nowym mistrzu świata z piątego kontynentu, który nazywa się Tony David. Ma 34 lata, pochodzi z Townsville i zdobył właśnie w Anglii tytuł w dartsie, rzutach strzałką do tarczy.

Do IV rundy turnieju awansowały Venus Williams, Martina Hingis oraz Monica Seles. Szwajcarka straciła w meczu z Niemką Barbarą Ritter tylko jednego gema.

Wyniki III rundy Australian Open (pula nagród 8,6 mln dol.).

Mężczyźni: T. Henman (W. Brytania, 6) - G. Rusedski (W. Brytania, 28) 6:4, 6:3, 1:6, 6:3; T. Johansson (Szwecja, 16) - Y. El Aynaoui (Maroko, 21) 5:7, 6:2, 6:2, 6:4; D. Hrbaty (Słowacja) - J. Golmard (Francja) 6:3, 6:1, 6:7 (6-8), 7:5; A. Voinea (Rumunia) - T. Dent (USA) 3:6, 6:3, 6:4, 3:6, 6:3; J. Bjoerkman (Szwecja) - G. Canas (Argentyna, 12) 6:3, 6:2, 6:4; S. Koubek (Austria) - K. Pless (Dania) 7:6 (7-4), 7:5, 6:3; F. Gonzalez (Chile) - A. Kim (USA) 6:2, 6:2, 6:3; J. Novak (Czechy, 26) - F. Clavet (Hiszpania) 6:3, 6:4, 6:1.

Kobiety: M. Hingis (Szwajcaria, 3) - B. Rittner (Niemcy) 6:1, 6:0; A. Coetzer (RPA, 15) - B. Schett (Austria, 17) 6:3, 6:3; A. Medina Garrigues (Hiszpania) - N. Dechy (Francja) 6:3, 6:2; V. Williams (USA, 2) - D. Hantuchova (Słowacja, 32) 3:6, 6:0, 6:4; M. Malejewa (Bułgaria, 13) - L. Raymond (USA, 18) 7:5, 6:1; M. Sucha (Słowacja) - A. Svensson (Szwecja) 6:0, 6:4; A. Serra Zanetti (Włochy) - S. Farina Elia (Włochy, 11) 6:2, 4:6, 6:4; M. Seles (USA, 8) - F. Schiavone (Włochy, 31) 6:4, 6:4.