Danny Ainge trafił do szpitala z podejrzeniem ataku serca

Generalny menedżer klubu ligi NBA Boston Celtics 50-letni Danny Ainge trafił do Massachusetts General Hospital w Bostonie z podejrzeniem niegroźnego ataku serca. Jego stan jest dobry i najprawdopodobniej opuści szpital w ciągu kilku dni.
Ainge obudził się z bólem w klatce piersiowej i szybko został przewieziony do szpitala. Lekarze stwierdzili, że tętnica 50-letniego menedżera jest całkowicie zablokowana i założyli tzw. stent, który miał odblokować układ krwionośny. Zabieg się powiódł. Przedstawiciele Celtics oświadczyli, że Ainge dochodzi do zdrowia w szpitalu Massachusetts General, a rekonwalescencja potrwa jeszcze kilka dni.

- Wszystkie osoby związane z Celtics są wdzięczne za to, że Danny otrzymał tak niesamowitą, szybką i efektywna opiekę medyczną - powiedział Wyc Grousbeck, właściciel Celtics.

To kolejna zła informacja dla aktualnych mistrzów NBA. Kilka godzin wcześniej amerykańskie media obiegła wieść, że Kevin Garnett (średnio 15,8 punktu i 8,5 zbiórki) może nie zagrać w zaczynającej się w sobotę fazie play off (Boston zmierzy się z Chicago Bulls). Garnett, który jest filarem drużyny doznał w lutym kontuzji kolana i nie jest jeszcze gotowy do gry.

Ainge jest od wielu lat związany z Bostonem. Jako zawodnik był w składach dwóch zespołów mistrzowskich w latach 80-tych. W 2003 roku został menedżerem klubu. Jest głównym architektem legendarnych wymian, w których Celtics pozyskali Garnetta i Raya Allena. Zaowocowało to zdobyciem mistrzostwa NBA w poprzednim sezonie.

Celtics bez Garnetta w play-off - czytaj tutaj »