Motor zmierzy się w Pruszkowie z liderem

W sobotę piłkarze Motoru staną przed nie lada wyzwaniem. Walczący o utrzymanie lublinianie spotkają się w Pruszkowie z przewodzącym I-ligowej stawce Zniczem. Oba zespoły tej wiosny jeszcze nie przegrały




Różnica jednak jest spora, bo drużyna z Pruszkowa zdobyła w tym roku już 13 pkt, a Motor zaledwie cztery, gdyż tyle razy zremisował. Nie są to wyniki na miarę oczekiwań i dlatego zarząd spotkał się wczoraj z trenerem Ryszardem Kuźmą. - Obserwujemy, co się dzieje z zespołem i analizowaliśmy wraz ze szkoleniowcem sytuację - potwierdza Grzegorz Szkutnik, dyrektor klubu. - Powiem tylko tyle, że trener Kuźma nadal pracuje i nie było tematu jego zwolnienia.

Być może piłkarzom lubelskiego klubu, który jest uwikłany w aferę korupcyjną i grozi mu karna degradacja, poprawi nastroje zapowiedź prezesa PZPN Grzegorza Laty, deklarująca, że w związku z jubileuszem 90-lecia związku ma zostać ogłoszona abolicja. - To dla nas dobra wiadomość - mówi z zadowoleniem Mirosław Kosowski, drugi trener Motoru. - Pozwoli to zawodnikom na bardziej bezstresową grę, bez widma degradacji nawet o dwie klasy.

Z kolei Znicz spisuje się znakomicie, mimo straty w przeciągu roku dwóch najlepszych napastników. W lecie odszedł do Lecha Poznań Robert Lewandowski, a zimą wrócił do stołecznej Legii Adrian Paluchowski. Mimo wszystko, zespół prowadzony przez doskonale znanego na Lubelszczyźnie z pracy w Górniku Łęczna trenera Dariusza Kubickiego gra bardzo dobrze i wyprzedza takie firmy jak łódzki Widzew, Korona Kielce, czy Zagłębie Lubin. Zresztą z klubem z Łęcznej byli związani niegdyś też dwaj zawodnicy Znicza - Tomasz Feliksiak i Zbigniew Kowalski. W ostatniej kolejce pruszkowianie pokonali w Poznaniu Wartę 2:0.

Drużyna lubelska natomiast nie rozstrzygnęła u siebie meczu z GKS Katowice. Padł bezbramkowy remis. - W tym tygodniu solidnie potrenowaliśmy - zdradza Mirosław Kosowski. - Liczymy na dobry występ w Pruszkowie. Nie będzie łatwo, bo Znicz chce się oderwać od goniących go rywali, ale spróbować trzeba. W podobnej sytuacji byliśmy w Bielsku-Białej, gdzie też nie dawano nam szans, a przywieźliśmy remis. Jeśli z tyłu zagramy na zero i unikniemy błędów, a z przodu trochę się ruszy, to możemy sprawić niespodziankę. Gramy przy sztucznym świetle, a to zawsze dodaje widowisku pewnego blasku. Poza tym liczymy na doping swoich kibiców, których prawie 200 wybiera się do Pruszkowa. Zagramy w najmocniejszym składzie, na jaki obecnie nas stać. Przypomnę, że jesienią wygraliśmy ze Zniczem 1:0, po bramce Krzysztofa Lipeckiego.



Przewidywane składy

Znicz: Bieniek - Klepczarek, Kokosiński, Aleksa, Januszewski - Mikołaj Rybaczuk, Osoliński, Ekwueme, Kaczmarek - Florian, Feliksiak.

Motor: Mierzwa - Falisiewicz, Ptaszyński, Maciejewski, Misztal - Oziemczuk, Żmuda, R. Król, Drej, Niedziela - K. Król.



Rywale w statystyce

Znicz - Motor

1miejsce16
49punkty22
15wygrane4
4remisy10
5przegrane9
strzelcy

Paluchowski Iwanicki, Popławski,

Wawrzyńczok, Oziemczuk

10 2
0 pierwszy mecz 1