Ukraińsko-niemiecki Pucharu UEFA? Szansa Mariusza Lewandowskiego

W czwartek rewanżowe ćwierćfinały Pucharu UEFA. Wiele wskazuje na to, że w finale 20 maja w Stambule zagra drużyna ukraińska z niemiecką. Szansę na awans ma Mariusz Lewandowski.
Szachtar Donieck w którym występuje reprezentant Polski zagra na jednym z najsłynniejszych stadionów Europy - Stade Velodrome w Marsylii. Ukraińcy wygrali pierwszy mecz 2:0. W 2005 roku OM odrobiła podobne straty w meczu z Deportivo (wygrała 5:1). W tym sezonie, gdy musiała wygrać 3:0 z PSV Eindhoven w Lidze Mistrzów, by zapewnić sobie trzecie miejsce w rozgrywkach grupowych, odniosła właśnie takie zwycięstwo. Marsylia jest na fali, w niedzielę została liderem ligi francuskiej wyprzedzając siedmiokrotnego mistrza Francji Olympique Lyon. W rozegranym tydzień temu meczu w Doniecku Lewandowski grał przez dziesięć minut. W innym pojedynku francusko-ukraińskim Dynamo Kijów podejmuje PSG. Paryżanie traktują te rozgrywki ulgowo, w pierwszym spotkaniu trener Paul Le Guen nie wystawił do gry dwóch swoich asów: Claude'a Makelele i Ludovica Giuly.

Dwa niemieckie kluby HSV i Werder wygrały pierwsze mecze na swoich boiskach po 3:1 i są faworytami do awansu, choć doświadczenie z meczu Chelsea - Liverpool uczy, że nawet przy takim wyniku w pierwszym spotkaniu niczego nie można przesądzać.

W półfinałach zmierzą się zwycięzcy dwumeczu francusko-ukraińskiego oraz spotkań HSV - MC i Werder - Udinese. Finał Pucharu UEFA między klubami z Ukrainy i Niemiec jest więc prawdopodobny.

Rewanżowe mecze 1/4 finału:

Dynamo - PSG (18.30, nSport, pierwszy mecz 0:0)

Manchester City - HSV (20.45, TVP 2 i kanał 59 platformy N, 1:3)

OM - Szachtar (20.45, nSport, 0:2)

Udinese - Werder (20.45, kanał 59 platformy N, 1:3)

Szachtar Lewandowskiego blisko półfinału - czytaj tutaj »