Real nie pozwala odjechać Barcelonie

W sobotę Katalończycy pokonali Recreativo Huelva 2:0, powiększając, przynajmniej na jeden dzień, swoją przewagę nad ?Królewskimi? do dziewięciu punktów. Świadomi wyniku Barcelony podopieczni Juande Ramosa bardzo chcieli wygrać. I wygrali. Choć ich zwycięstwo nad Realem Valladolid 2:0 nie było specjalnie przekonujące.
Jedyną wyróżniającą się tak naprawdę postacią w drużynie ze stolicy Hiszpanii był Gonzalo Higuain. Jego podanie otworzyło Raulowi drogę do strzelenia pierwszej bramki w 44. minucie. Drugie trafienie dołożył na osiem minut przed końcem regulaminowego czasu gry Holender Arjen Robben.

- Priorytetem było zdobycie trzech punktów. Jeśli porównamy nasz styl do gry Barcelony - oni grają lepiej. Ale Barcelona jest tylko jedna - powiedział po meczu trener "Królewskich" Juande Ramos. - Oni są jednak w lepszej sytuacji - mogą gdzieś stracić punkt lub dwa. My już nie możemy popełniać żadnych błędów.

Pod okiem hiszpańskiego szkoleniowca Real wygrał 14 ze swoich 16 ligowych spotkań. Drużyna z Madrytu pozostaje niepokonana w 2009 roku. Wciąż ma jednak sześć punktów straty do "Dumy Katalonii".

Zaskakującej porażki doznała trzecia w tabeli Sevilla, która przegrała z walczącym o utrzymanie Getafe 0:1 po bramce Gavilana.

Świetną passę podtrzymuje broniąca się przed spadkiem Osasuna. Piłkarze z Pampeluny wygrali trzeci mecz z rzędu, pokonując Athletic Bilbao 2:1. Wcześniej odnieśli zwycięstwa 1:0 nad Espanyolem Barcelona i 4:2 nad Atletico Madryt.