Potknięcie Fabiańskiego, ale Arsenal wygrywa

Łukasz Fabiański, który wskoczył do pierwszego składu Arsenalu po kontuzji Manuela Almunii bronił cały mecz z Wigan Athletic. ?Kanonierzy? mimo, że przez blisko połowę meczu przegrywali 0:1, ostatecznie wygrali 4:1.
Zobacz bramki z meczu na Z czuba.tv  »

Gospodarze z Wigan objęli prowadzenie już w 17. minucie. Swoją szóstą bramkę w sezonie zdobył wypożyczony z Middlesbrough Mido. Przy jego woleju lepiej mógł się zachować Łukasz Fabiański. Egipcjanin co prawda uderzał z bliska, a piłka skozłowała przed Polakiem, ale bramkarz "Kanonierów" strzał napastnika Wigan miał już niemal na rękach.

Na całe szczęście dla bramkarza naszej reprezentacji, później gole zdobywali już tylko jego koledzy z drużyny. Najpierw w 61. minucie wyrównał Theo Walcott, a 10 minut później na prowadzenie ekipę Arsene`a Wengera wyprowadził Silvestre. Kolejne dwie bramki dla Arsenalu padły już w samej końcówce meczu - w 90. minucie do bramki Wigan trafiali Andriej Arszawin i Alexandre Song.
Fabiański bohaterem Arsenalu! Wygryzie Almunię z bramki na dłużej?