Kompromitacja PZPN z Pucharem Polski

PRZEGLĄD PRASY. Polski Związek Piłki Nożnej zaplanował finał Remes Pucharu Polski na 6 czerwca, czyli w terminie wyznaczonym przez FIFA na mecze reprezentacji. Nasza kadra będzie wtedy przebywać w RPA i wielu piłkarzy może nie wystąpić w finale rozgrywek - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".
Zobacz skróty czwartkowych meczów Ekstraklasy »

W PZPN jednak nikt nie przejmuje się tym, że finał będzie kolidować z meczami reprezentacji. - Teoretycznie oczywiście zmiana terminu wciąż jest możliwa, ale szczerze mówiąc, ja sobie już tego nie wyobrażam. Mamy bardzo mało czasu i innych dogodnych terminów nie widzę - przyznaje wiceprezes związku ds. organizacyjno-finansowych Rudolf Bugdoł.

Terminu nie można zmienić, gdyż TVN, który będzie transmitować finał rozgrywek nie chce zrezygnować z rozgrywania meczu w weekend. Gdyby odbywał się on w środku tygodnia, to miałby niską oglądalność, a trybuny Stadionu Śląskiego mogłyby się nie wypełnić w całości.

Kluby na razie nie protestują, gdyż nie wiadomo kto awansuje do finału Pucharu Polski. Jednak gdyby były to Legia i Lech, to na boisku mogłoby zabraknąć aż kilkunastu piłkarzy różnych narodowości.

O planach reprezentacji Polski - czytaj tutaj »