Australian Open: Andy Roddick i Arnaud Clement odpadli

Do trzeciej rundy Australian Open awansowali Tommy Haas, Pete Sampras i Marat Safin. Odpadł Andy Roddick i zeszłoroczny finalista Arnaud Clement .
To był wreszcie dobry dzień dla faworytów. Z turniejem pożegnał się co prawda wysoko notowany Andy Roddick i zeszłoroczny finalista Francuz Arnaud Clement, ale wygrali NiemiecTommy Haas, Amerykanin Pete Sampras i Rosjanin Marat Safin. W turnieju pań do kolejnej rundy awansowały Amerykanka Jennifer Capriati, Belgijki Kim Clijsters i Justine Henin oraz Francuzka Amelie Mauresmo

W ostatnim meczu dnia na Rod Laver Arena Sampras pokonał w czterech setach Argentyńczyka Juana Ignacio Chelę. - To był kawał ciężkiej roboty - mówił zwycięzca. Rok temu w Melbourne również pokonał Chelę, w pięciu setach. Sampras miał w meczu 12 podwójnych błędów serwisowych i 42 niewymuszone błędy, ale przy decydujących rozgrywkach był górą. Amerykanin w kolejnym meczu spotka się z Francuzem Nicolasem Escude, z którym dotąd nie grał.

- Ten turniej jest nieco dziwaczny, trudno cokolwiek przewidzieć. Można tu wygrać z każdym, ale i z każdym można przegrać. Nie postawiłbym pieniędzy na siebie, mimo iż trochę meczów w Australii wygrałem. Szybciej zagram w Black Jacka - powiedział tenisista, którego szanse na zwycięstwo bukmacherzy ocenili w stosunku 16-1.

Odpadł z turnieju mistrz Australian Open z 1997 roku Hiszpan Carlos Moya. Przegrał w pięciu setach z Niemcem Rainerem Schuettlerem. Mecz trwał blisko cztery godziny. Schuettler z racji swojej wytrwałości nazywany jest maratończykiem. - Jestem szczęśliwy, idę spać - powiedział tenisista z Bad Homburg. Po przebudzeniu zagra kolejny mecz ze Szwajcarem Rogerem Federerem.

Niemcy mają w III rundzie również Tommy Haasa, a więc dwóch potencjalnych graczy w Pucharze Davisa. Australian Open zaczął się dla niemieckiego tenisa jak zwykle - komentował kilka dni temu "Frankfurter Allgemeine Zeitung" - czyli od sporów graczy ze związkiem w sprawie udziału w Pucharze Davisa. Konflikt zażegnano, nowy kapitan reprezentacji Michael Stich może spokojnie planować mecz z Chorwacją.

Goran Ivanisević, który odpadł już wcześniej, może spokojnie kurować się. Tym bardziej że Australian Open znalazł jego następcę Rosjanina Marata Safina. "Jeśli Ivanisević mówi, że na korcie istnieje i w trzech postaciach, to Safin prezentuje dwie wersje" - napisał dziennik "The Age". Jeden gra źle przez cały sezon, zmienia trenerów, drugi kończy rok 2000 na pierwszym miejscu w rankingu ATP, wygrywa US Open. Należy mieć nadzieję, że w Australian Open gra ten drugi Safin. Rosjanin pokonał Belga Christophe'a Rochusa w trzech setach. Jego rywalem w III rundzie będzie inny gracz z Rosji Michaił Jużnyj, wywodzący się z tego samego klubu w Moskwie Spartaka. 19-letni Jużnyj regularnie trenuje z Safinem i nazywa go "największą tenisową gwiazdą z Rosji".

"Zaskoczenia w sporcie są jak pralinki; para przed snem to smakołyk. Zbyt wiele obciąża już żołądek" - napisała agencja DPA. Organizatorów od nadmiaru niespodzianek mógł już rozboleć brzuch. Kolejną ofiarą serii kontuzji dziesiątkujących tenisistów stał się Amerykanin Andy Roddick rozstawiony z numerem 13. Zszedł z kortu przy stanie 3-2 w drugim secie dla Chorwata Ivana Ljubicica. Pierwsza partia skończyła się wygraną Chorwata po tie-breaku 13-11. Roddick miał zwichniętą kostkę, urazu nabawił się w meczu I rundy z Mariano Zabaletą. - Właściwie grałem tylko dzięki adrenalinie - stwierdził. Kontuzja 19-letniego Amerykanina już po raz drugi pokrzyżowała jego plany w wielkim szlemie. W ubiegłym roku z powodu odparzeń stopy nie skończył na Roland Garros pojedynku z Australijczykiem Lleytonem Hewittem.

Todd Martin, 31-letni tenisista, przez kilka lat przedstawiciel zawodników w ATP, na pytanie o skutki i przyczyny odpadnięcie z turnieju tylu dobrych graczy, odpowiada inaczej niż inni: - Uważam, że to dobrze. Otwiera oczy publiczności na to, że każdy gracz w turnieju głównym jest dobry. Utrata gwiazd nie zaszkodzi turniejowi. Kibice nadal będą przychodzili, nadal będą płynęły pieniądze od sponsorów, a ludzie będą oglądali tenis w telewizji.

CZWARTKOWE WYNIKI

Kobiety. II runda:

J. Capriati (USA, 1) - Meilen Tu (USA) 6:1, 6:3; K. Clijsters (Belgia, 4) - B. Schwartz (Austria) 6:1, 6:1, J. Henin (Belgia, 6) - M. Marrero (Hiszpania) 6:3, 3:6, 6:1; A. Mauresmo (Francja, 7) - K. Srebotnik (Słowenia) 7:5, 6:3; M. Shaughnessy (USA, 10) - B. Stewart (Australia) 6:2, 6:0; J. Dementiewa (Rosja, 12) - A. Myszkina (Rosja) 6:4, 6:2; I. Tuliaganowa (Uzbekistan, 16) - S. Kuzniecowa (Rosja) 6:4, 6:1; R. Grande (Włochy, 20) - K. Boogert (Holandia) 7:6 (7-4), 7:5; M. Serna (Hiszpania, 23) - M. E. Camerin (Włochy) 6:3, 6:3; A. Sugiyama (Japonia, 24) - T. Pisnik (Słowenia) 7:6 (7-2), 6:0; T. Tanasugarn (Tajlandia, 25) - Petra Mandula (Węgry) 2:6, 6:2, 6:2; Eleni Daniilidou (Grecja) - Tatiana Panowa (Rosja, 29) 6:2, 4:6, 6:0; Cindy Watson (Australia) - Emmanuelle Gagliardi (Szwajcaria) 3:6, 7:5, 6:2; Nicole Pratt (Australia) - Martina Mueller (Niemcy) 6:1, 6:2; Janette Husarova (Słowacja) - Iva Majoli (Chorwacja) 6:4, 6:3; Marlene Weingaertner (Niemcy) - Antonella Serra-Zanetti (Włochy) 6:4, 6:2;

Mężczyźni. II runda:

P. Sampras (USA, 8) - J. I. Chela (Argentyna) 6:3, 7:5 3:6 6:4, I. Ljubicic (Chorwacja) - A. Roddick (USA, 13) 7:6 (13-11), 3:2 (krecz Roddicka); A. Costa (Hiszpania) - B. Black (Zimbabwe) 6:1 6:4 6:4; A. Martin (Hiszpania) - M. Kratochvil (Szwajcaria) 3:6. 6:3, 6:3, 6:3; T. Martin (USA) - X. Malisse (Belgia, 29) 6:3, 6:2, 6:2; N. Escude (Francja, 30) - A. Calatrava (Spain) 2:6, 2:6, 6:4, 7:5, 6:4; G. Gaudio (Argentyna) - A. Clement (Francja, 15) 6:4, 4:6, 6:2, 7:6 (7-3); M. Safin (Rosja, 9) - Ch. Rochus (Belgia) 6:2, 7:6 (8-6), 6:1; M. Rios (Chile) - K. Kucera (Słowacja) 7:6 (7-5), 7:5, 6:2; T. Haas (Niemcy, 7) - J-F. Bachelot (Francja) 6:1, 6:2, 6:3, N. Lapentti (Ekwador, 23) - J. Acasuso (Argentyna) 7:6, (7-5), 6:2, 6:3; A. Pavel (Rumunia, 25) - A. Simoni (Brazylia) 6:1, 4:0 (krecz Simoniego); T. Martin (USA) - X. Malisse (Belgia, 29) 6:3, 6:2, 6:2; W. Ferreira (RPA) - D. Nalbandian (Argentyna) 6:7 (5-7), 7:6 (7-2), 7:5, 6:3; M. Jużny (Rosja) - M. Fish (USA) 6:4, 6:3, 6:2.