Raikkonen: Werdykt FIA przesądzi o mistrzostwie

Kierowca Ferrari Kimi Raikkonen uważa, że werdykt Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA) w sprawie dyfuzorów, będzie miał olbrzymi wpływ na wynik rywalizacji o tegoroczne mistrzostwo świata Formuły 1.
Ferrari, Red Bull, Renault i BMW Sauber oprotestowało kilkanaście dni temu dyfuzory używane przez zespoły Brawna, Williamsa i Toyoty. Ich zdaniem powiększone urządzenia z tyłu bolidu, które znacznie poprawiają przyczepność, są nielegalne. Trójka ekip, która z tych przyspieszających samochody dyfuzorów korzysta, twierdzi, że regulaminu nie złamała, tylko wykorzystała lukę w przepisach.

Stewardzi Grand Prix Australii i Malezji do powiększonych dyfuzorów nie mieli zastrzeżeń, ale ostateczną decyzję podejmie FIA na posiedzeniu, które odbędzie się 14 kwietnia w Paryżu. Wyjścia są dwa - powiększone dyfuzory zostaną zakazane, co wymusi na Brawnie, Williamsie i Toyocie dostosowanie swoich samochodów do przepisów, w myśl których auta budowali inni. Jeśli FIA zaaprobuje jednak ich rozwiązanie, to pozostała część stawki będzie montować takie urządzenia w swoich bolidach. Większość zespołów pracuje nad nimi niezależnie od werdyktu.

Raikkonen: - Decyzja FIA w sprawie dyfuzorów będzie miała ogromny wpływ na rywalizację o mistrzostwo.

- Nam brakuje przyczepności i siły docisku - tłumaczy Fin. - Wystarczy przeanalizować osiągi w trzech sektorach na malezyjskim torze Sepang, aby zrozumieć, że w porównaniu z najlepszymi tracimy bardzo dużo. Szczególnie widać to w środkowym sektorze, gdzie siła docisku jest szczególnie ważna.

Brawn, Toyota i Williams dzięki powiększonym dyfuzorom mogą osiągać większe prędkości w zakrętach. Kierowca pierwszej ekipy Jenson Button wygrał dwa pierwsze wyścigi, w których punkty zdobywał także jego kolega Rubens Barrichello. W klasyfikacji konstruktorów za Brawnem (25 punktów) jest Toyota (16,5). Williams ma tylko 3,5 punktu, ale jego kierowca Nico Rosberg aż przez 15 okrążeń w Malezji jechał na czele wyścigu.
Dlaczego Kubicy ciężko będzie w tym sezonie o podium i czy nowy bolid coś zmieni