Barcelona boi się Bayernu

Mierząca w triumf w Lidze Mistrzów Barcelona walczy o półfinał z wracającym do europejskiej czołówki Bayernem Monachium. Relacja ZCzuba od godz. 20.40
Dla Bayernu to najważniejsze spotkanie od dwóch lat. Poprzedni sezon monachijczycy spędzili w Pucharze UEFA. Daleko od wielkiej piłki i własnych ambicji.

Dla Barcelony dzisiejszy mecz ma być kolejnym na drodze do pięknego sezonu. Katalończykom marzy się potrójna korona: mistrzostwo i Puchar Hiszpanii plus triumf w LM.

Bayern przyjedzie do Katalonii jak ubogi krewny. Przed tym sezonem pewni siebie Niemcy nie kupili ani jednego ważnego piłkarza. Ich siła opiera się na graczach sprowadzonych po sezonie, w którym wypadli z europejskiej czołówki. Luca Toni i Franck Ribery dają zespołowi siłę, która pozwoliła w 1/8 finału strzelić 12 goli Sportingowi Lizbona. Ale która nie pozwoliła też uniknąć kompromitujących porażek w Bundeslidze z Werderem Brema 2:5 czy w ostatnią niedzielę z Wolfsburgiem 1:5. Na osiem kolejek przed końcem sezonu mistrz Niemiec zajmuje w lidze czwarte miejsce. - Trener Jürgen Klinsmann dostał już za swoje. Teraz drużyna musi unieść odpowiedzialność. Wszystko zależy od niej - powiedział prezes Bayernu Karl-Heinz Rummenigge.

Barcelona to przy Bayernie gigant. Latem na piłkarzy wydała 100 mln euro. Przez długie miesiące zachwycała efektowną grą całą Europę. W lidze ma sześć punktów przewagi nad Realem Madryt, strzela średnio blisko trzy gole na mecz.

A mimo to w Katalonii bardzo się boją. Przed losowaniem marzyli, by uniknąć Niemców i drugi mecz grać u siebie. Los był bezwzględny. Grają z Bayernem, a rewanż odbędzie się w Monachium. - Forma z ligi nie ma żadnego znaczenia w LM. Według mnie porażka Bayernu z Wolfsburgiem jest dla nas najgorszym możliwym rezultatem. Przyjadą na Camp Nou bardziej zdeterminowani. Niemcy mają dumę - tłumaczy w "El Periodico" legendarny trener Barcy Johan Cruyff.

- Musimy uzyskać jak najlepszy rezultat przed rewanżem. W żadnym wypadku nie możemy stracić gola. Wiemy, jak silny jest Bayern u siebie - przestrzega trener Josep Guardiola.

Katalończycy drżą, choć za Bayernem oprócz typowej dla zespołów z Niemiec umiejętności gry w pucharach przemawia tylko historia. Z czterech ostatnich meczów z Bayernem Barcelona przegrała trzy, zremisowała jeden.

Dziś to jednak zespół z Monachium ma zdecydowanie więcej kłopotów. W ataku zabraknie najlepszego strzelca Miroslava Klosego, który leczy kostkę. Od soboty grać nie może także Lucio narzekający na pachwinę. Daniel van Buyten pojechał do Belgii opiekować się chorym ojcem. W środku defensywy zagrają Martin Demichelis i 19-letni Brazylijczyk Breno.

To oni będą musieli powstrzymać fantastycznie trio Barcelony: Henry, Eto'o i Messi, które w tym sezonie strzeliło już 78 goli. - Nie wygrałem jeszcze Ligi Mistrzów, a bardzo o tym marzę - mówi Henry, który z 50 golami jest czwartym najlepszym strzelcem w tych rozgrywkach.

W Barcelonie nie zagra tylko lewy obrońca Eric Abidal. Po kontuzjach wrócili Carles Puyol, Andres Iniesta i Yaya Toure. Jeśli taka Barcelona odpadnie z Bayernem, w Katalonii uznają to za katastrofę. Monachijczycy liczą na cud. - Wyeliminowanie Barcelony wydaje się niemożliwe, ale w futbolu zdarzały się już większe niespodzianki. W 1954 r. w finale mistrzostw świata wszyscy się spodziewali, że przegramy z Węgrami kilkoma golami, a wygraliśmy 3:2 - mówi Rummenigge. Czy takim argumentem przekona swoich piłkarzy?

Prawdopodobne składy

Barcelona: 1-Victor Valdes - 20-Daniel Alves, 4-Rafael Marquez, 3-Gerard Pique, 5-Carles Puyol - 6-Xavi, 24-Yaya Toure, 8-Andres Iniesta - 10-Lionel Messi, 9-Samuel Eto'o, 14-Thierry Henry

Bayern: 1-Michael Rensing - 23-Massimo Oddo, 6-Martin Demichelis, 33-Breno, 21-Philipp Lahm - 31-Bastian Schweinsteiger, 15-Ze Roberto, 17-Mark van Bommel, 7-Franck Ribery - 9-Luca Toni, 11-Lukas Podolski

Liverpool: 25-Pepe Reina - 17-Alvaro Arbeloa, 23-Jamie Carragher, 37-Martin Skrtel, 22-Emiliano Insua - 14-Xabi Alonso, 21-Leiva Lucas - 18-Dirk Kuyt, 8-Steven Gerrard, 11-Albert Riera - 9-Fernando Torres

Chelsea: 1-Petr Cech - 2-Branislav Ivanović, 33-Alex, 26-John Terry, 3-Ashley Cole - 5-Michael Essien, 12-John Obi Mikel, 13-Michael Ballack, 8-Frank Lampard - 11-Didier Drogba, 39-Nicolas Anelka

Środa w LM

Barcelona - Bayern Monachium 20.40 (NSport, TVP 2); Liverpool - Chelsea 20.40 (kanał 59 platformy N)

O wtorkowych ćwierćfinałach - czytaj tutaj »