Chinyama - leniwy Drogba z Zimbabwe

PRZEGLĄD PRASY. Napastnik Legii Warszawa jest unikalnym w skali ligi zawodnikiem - czytamy w "Polsce". Rusza się jak słoń w składzie porcelany: topornie, bez ładu i składu, ale mimo to w sobotę strzelił 14 bramkę w tym sezonie i został współliderem klasyfikacji strzelców.
Mimo, iż Chinyama jest bardzo skuteczny, to często krytykuje się go za lenistwo i brak zaangażowania podczas meczów i treningów. Podczas gdy nie strzela on decydujących bramek w meczu, to przeważnie spaceruje po boisku i podziwia widoki.

Trener Jan Urban wyrzucił nawet czarnoskórego piłkarza z treningu podczas zgrupowania w Hiszpanii, gdyż nie stosował się do zaleceń szkoleniowca. Zorientował się on jednak, że Chinyama jest niereformowalny i lepiej dla drużyny, aby zostawić go samemu sobie. A ten skomplikowany, nieobliczalny i niepokonany w indywidualnych pojedynkach napastnik odwdzięcza się, strzelając prawie 40% bramek Legii w tym sezonie.

Urban: Chini jest jaki jest i się nie zmieni...


Jak Chinyama wygrał mecz w Gdyni - czytaj tutaj »