Sport.pl

Wiktoria Azarenka - narodziny nowej gwiazdy

Wiktoria Azarenka w imponującym stylu pokonała liderkę rankingu WTA w finale turnieju Sony Ercisson Open w Miami, nazywanym potocznie ?piątą lewą Wielkiego Szlema?. Białorusinka zwyciężyła 6:3, 6:1.
Początek spotkania był niezwykle zacięty. Serena Williams, pomimo iż wyszła na plac boju w opatrunku na lewym udzie, grała agresywnie. Walka trwała do stanu 3:3. Wówczas Wiktoria Azarenka przystąpiła do ofensywy, wygrała trzy kolejne gemy, w tym dwa przy serwisie Amerykanki. Druga odsłona to okres wyraźniejszej dominacji 19-letniej Białorusinki. W tenisie Azarenki nie można było dostrzec żadnych braków, na co nie w pełni dysponowana Williams nie potrafiła znaleźć recepty. Rozstawiona z "jedenastką" podopieczna Antonio Van Grichena triumfowała 6:1, ale ostatnie chwile pojedynku były dla niej niezwykle nerwowe: "Byłam niesamowicie zdenerwowana w końcówce. Nie mogłam uwierzyć, że mam piłkę meczową. Myślałam - jeśli wygram ten punkt, wydarzy się coś niesamowitego. Wówczas popełniłam podwójny błąd. Na szczęście udało mi się zakończyć spotkanie po mojej myśli".

Dla 19-letniej Białorusinki to zdecydowanie największy sukces w karierze. Do tego sezonu Azarenka była najwyżej notowaną tenisistką, która nie ma na koncie singlowego tytułu WTA. Jednak sytuacja ta zmieniła się bardzo szybko - 19-latka triumfowała już w pierwszym tygodniu zmagań w australijskim Brisbane. Następnie dołożyła trofeum w Memphis, a w Miami zwyciężyła w imprezie WTA Premier Mandatory, którego obsada niczym nie ustępowała Wielkim Szlemom.

Za zwycięstwo w Miami Azarenka otrzyma 700 tysięcy dolarów oraz 1000 punktów rankingowych. Pozwoli jej to na awans na 8. pozycję w rankingu WTA i 4. w Race.

Wiktoria Azarenka spotkała się z Sereną Williams po raz trzeci w karierze. Dotychczasowe dwa spotkania odbyły się w ramach Australian Open i za każdym razem zwycięsko wychodziła z nich Amerykanka. Jednak w tym roku Azarenka była bliska wyeliminowania późniejszej triumfatorki imprezy w Melbourne. Jednak problemy zdrowotne (zawroty głowy, ogólne osłabienie) uniemożliwiły jej dokończenie meczu czwartej rundy.

- To zaszczyt grać z Sereną. Ona jest dla mnie najwspanialszą tenisistką. Serena jest wielką mistrzynią. Uwielbiam nie tylko jej styl gry, ale także sposób bycia. Bardzo chciałam dostać kolejną szansę spotkania się z Sereną, po tym jak nie mogłam dokończyć naszego pojedynku w Australian Open - stwierdziła podczas ceremonii wręczenia nagród 19-letnia Białorusinka.

Wpływ na porażkę Sereny Williams na pewno miała kontuzja mięśni lewego uda, ale należy zaznaczyć, że Białorusinka znakomita postawą zasłużyła sobie na ten triumf. Wiktoria Azarenka znakomicie spisała się nie tylko w sobotnim finale, ale także w całym turnieju w Miami, dwa tygodnie wcześniej w Indian Wells (półfinałowa porażka ze Zwonariową) oraz na przestrzeni całego sezonu. Serenie Williams nie udało się tym samym wywalczyć szóstego tytułu w Miami, co byłoby absolutnym rekordem turnieju.

Wynik finału:

Wiktoria Azarenka (Białoruś, 11) - Serena Williams (USA, 1) 6:3, 6:1

Kto wystąpi w męskim finale - czytaj tutaj »


Więcej o: