Massa myślał, że awansuje. Kuriozalna pomyłka Ferrari

Felipe Massa w wyniku kuriozalnego błędu wystartuje do wyścigu dopiero z 16. pola. Brazylijczyk zrezygnował z drugiej próby w trakcie pierwszego etapu czasówki, ponieważ był przekonany, że nie musi. Massa nie obwinia jednak zespołu za tę kompromitującą wpadkę - pisze portal Pit Stop F1
Kubica wolałby z pierwszego »

- Nawet nie pomyśleliśmy o tym, że mogę wypaść z pierwszej piętnastki - powiedział wicemistrz świata. - Każdy, łącznie ze mną, był przekonany, że awansuję z tym czasem, który mam, i że nie muszę już wyjeżdżać na tor. Sądziłem, że z tym czasem spadnę najdalej na 10-11 miejsce, ale nie na 16. Wszyscy tak myśleliśmy - ja, mój inżynier, każda osoba w garażu. Był to więc błąd całej ekipy, łącznie ze mną. To dla nas ważne ostrzeżenie. Musimy dawać z siebie wszystko.

Choć Felipe będzie startował dopiero z 16. pola, podczas wywiadu przyznał, że nie liczył na pole position. - Dzisiaj rano wydawało mi się, że mogę wejść do pierwszej piątki, ale patrząc na to co się dzisiaj działo, raczej walczyłbym o pierwszą siódemkę. W ostatnim etapie czasówki Kimi był o sekundę wolniejszy od Jensona. To duża strata - stwierdził Brazylijczyk.

Wczoraj po bardzo udanym dla Ferrari drugim treningu Massa mówił, że wolałby suchy wyścig. Po czasówce jednak zmienił zdanie. - Deszcz jest loterią, więc może dzięki niemu możemy dostać jeszcze jedną szansę od losu na lepszy wynik w wyścigu - powiedział kierowca Ferrari. - Zobaczymy. Mam nadzieję, że wciąż możemy zaliczyć udany wyścig w dobrym tempie i zdobyć punkty. Wczoraj samochód prowadził się bardzo dobrze.
F1.pl: Zobacz na czym polega specyfika toru Sepang w Malezji


Więcej w portalu Pit Stop - F1 »