A teraz Roy Jones jr chce Adamka

Roy Jones jr chce walczyć z Tomaszem Adamkiem - kolejny wielki pięściarz wyzywa polskiego mistrza świata. Do podpisania kontraktu jednak daleko
Nie będzie hitu Bernard Hopkins - Tomasz Adamek

Jones powiedział tak w wywiadzie dla ASInfo. - Chcę walczyć o tytuł Polaka w kategorii juniorciężkiej, a nie o jakieś wymyślone trofea - powiedział w wywiadzie.

W poniedziałek wieczorem z menedżerem Jonesa jr Johnem Wirtem rozmawiał o walce współpromotor Adamka Ziggi Rozalski. - Pierwszy raz namawiałem Warda jeszcze dwa tygodnie temu, przed ostatnim pojedynkiem Roya z Omarem Sheika - powiedział Rozalski. - Wtedy nie chcieli o walce słyszeć. Teraz Ward był bardzo zainteresowany.

Jednak na razie to tylko słowa Jonesa jr, podobne do słów Bernarda Hopkinsa. Czy dojdzie do pojedynku, czy też strony się rozejdą tak jak w przypadku negocjacji z "Katem"? - Miałbym ochotę spróbować zdobyć tytuł mistrza świata w piątej kategorii wagowej, a podczas negocjacji o pieniądze nie bawiłbym się w takie podchody jak Hopkins - powiedział Jones. - Nie widzę przeszkód, żeby walka się nie odbyła. Jestem pewien, że dla stacji telewizyjnych jak HBO czy Showtime walka Adamek - Roy Jones jr byłaby bardziej atrakcyjna niż walka Hopkins - Adamek, ponieważ ja mam znacznie więcej fanów niż Bernard.
Adamek dla Sport.pl: Pokazałem, że Polak potrafi!


Roy Jones jr (53 zwycięstwa, 5 porażek, 39 KO) to legenda większa nawet niż Hopkins. Już jako amator zdobył sławę, kiedy skandaliczna decyzja przekupionych sędziów odebrała mu złoto olimpijskie w Seulu w 1988 roku w finale z pięściarzem gospodarzy Parkiem Si-Hunem (3:2). Potem otrzymał prestiżową nagrodę Vala Barkera dla najlepszego pięściarza turnieju. Kontrowersje co do tego pojedynku spowodowały zmiany w systemie sędziowania w boksie amatorskim. Wielu komentatorów uważało, że porażka Jonesa było zemstą sędziów za igrzyska w Los Angeles w 1984 roku, gdzie 36 z 37 decyzji było na korzyść amerykańskich pięściarzy.

Jones jr był mistrzem świata w czterech kategoriach - od wagi średniej do ciężkiej, w której pokonał na punkty Johna Ruiza. Przez całe lata stał na czele klasyfikacji bez względu na wagę. Miał taką przewagę nad przeciwnikami - głównie szybkości rąk i w umiejętności zadawania ich z różnych płaszczyzn i pozycji - że przed pojedynkiem bokserskim nie bał się rozegrać meczu koszykówki. Do legendy przeszła jego wspaniała walka z niepokonanym wcześniej Jamesem Toneyem.

W ostatnim pojedynku - z Omarem Sheika - Jones ważył 79 kg. Znokautował przeciwnika w piątej rundzie.

Walka mogłaby się odbyć tak, jak Adamek planował - 11 lipca w Prudential Center w Newark pod Nowym Jorkiem, choć Jones najchętniej boksuje u siebie w domu w Pensacoli na Florydzie.

Junior zamiast Kata? - czytaj więcej na blogu Macieja Baranowskiegoczytaj tutaj »