Sport.pl

Evra krytykuje francuskich kibiców: Może oni nie lubią futbolu?

Obrońca Patrice Evra skrytykował we wtorek kibiców reprezentacji Francji za powtarzające się gwizdy, towarzyszące zespołowi. - Może oni nie lubią futbolu - konkluduje
Lippi nie chce słyszeć o Cassano »

17-krotny reprezentant kraju, grający w Manchesterze United, wyznał, że nosząc na piersiach niebieską koszulkę przed rzekomo własną publicznością, często czuje się, jak gdyby był na wyjeździe.

- Jestem bardzo rozczarowany. Grając na Stade de France mam wrażenie, że gramy na wyjeździe - powiedział na treningu podczas zgrupowania przed sobotnim meczem z Litwą.

Drużyna Raymonda Domenecha została wygwizdana po bezbramkowym remisie z Urugwajem i porażką 0:2 z Argentyną w zeszłym miesiącu. Oba mecze rozegrała będąc gospodarzem. Francja zajmuje trzecie miejsce w Grupie 7.

- Gdy Carlos [Tevez] wrócił z Marsylii, powiedział mi, że myslał, że grał w Argentynie - dodał Evra. - Powiewały flagi oddające cześć Maradonie, ale nie widziałem żadnych przygotowanych dla Ribery'ego czy Henry'ego. Nie rozumiem. Fani powinni nas wspierać. Grając na Stade de France można usłyszeć gwizdy już po pięciu minutach. To musi się skończyć - mówi stanowczo Evra. - Może oni nie lubią futbolu - stwierdza jeszcze.

Evra, który dołączył do "Czerwonych Diabłów" w styczniu 2006 r. uważa, że takie rzeczy nie mogłyby się zdarzyć na Old Trafford. W zeszłą sobotę Manchester poległ u siebie w meczu z Liverpoolem, głównym konkurentem do tytułu mistrzowskiego, 1:4.

- Dostaliśmy oklaski, nie było gwizdów - mówi obrońca. - To kwestia kultury. Francuzi nie mają takiej piłkarskiej kultury jak Brazylijczycy, Argentyńczycy czy Anglicy.

Ireneusz Jeleń na zabiegu. Ale wróci »


Więcej o: