Radomscy pięściarze bez medalu

BOKS. Mistrzostwa Polski juniorów w boksie nie były udane dla radomskich pięściarzy. Radomianie wrócili z Zawiercia bez medalu
Najlepiej z naszych reprezentantów zaprezentował się Artur Tomczyk, który w eliminacjach zmierzył się z Radosławem Pieńkowskim. Radomianin pokonał zawodnika Kontry Elbląg 6:5 na punkty, awansując zarazem do ćwierćfinału krajowych mistrzostw. Niestety, kolejny pojedynek z udziałem pięściarza radomskiej Broni okazał się ponad siły tego zawodnika. Na drodze do strefy medalowej stanął Tomczykowi Krystian Huczko (ZKB Zgorzelec). Przewaga rywala nie podlegała dyskusji - radomianin przegrał 2:8 i odpadł z dalszej rywalizacji. Swojej porażki nie musi się jednak wstydzić, bowiem później okazało się, że jego pogromca zdobył srebrny medal w kategorii wagowej do 60 kilogramów. Mniej szczęścia miał natomiast kolega klubowy Tomczyka - Patryk Szydłowski. W kategorii wagowej do 57 kg pięściarz Broni uległ Maciejowi Słomie (BKS Gorzów Wielkopolski) i tym samym zakończył udział w mistrzostwach na fazie eliminacyjnej. Rywal Szydłowskiego wygrał również swoje wszystkie następne walki, w efekcie zdobywając złoty medal MP.

Z kolei o sporym pechu może mówić Mariusz Dryja. Jedyny reprezentant Radomiaka, który miał wystąpić w kategorii wagowej 51 kg nie stanął do walki w ringu. Pięściarz przyjechał do Zawiercia z przeziębieniem, a już na miejscu dostał wysokiej gorączki. W tej sytuacji trener Sławomir Żeromiński postanowił wycofać radomianina z uczestnictwa w imprezie.