Eurosport oburzony zachowaniem TVP

Wiadomości TVP nadały w sobotę materiał, z którego wynikało, że TVP jest jedyną stacją, która w Polsce pokazuje sporty zimowe. "To nieprawda i wprowadzanie w błąd opinii publicznej" - napisał w oświadczeniu oburzony Eurosport. - Materiał robił dziennikarz spoza redakcji sportowej, nie był zorientowany w prawach licencyjnych - komentuje dla Sport.pl Robert Korzeniowski, szef sportu w TVP
Polski oddział Eurosportu jest oburzony tym, jak zachowała się w sobotę TVP. "Sobotnie główne wydanie Wiadomości TVP wyemitowało materiał autorstwa Kamila Dziubki poświęcony niezwykle udanym startom Justyny Kowalczyk w biegach narciarskich, Tomasza Sikory w biatlonie i polskich skoczków narciarskich. W materiale można było usłyszeć, iż transmisje z tych wydarzeń były transmitowane wyłącznie na antenie Telewizji Polskiej. Takie stwierdzenie jest nieprawdą i wprowadza w błąd opinię publiczną. Wg ustawy o prawie prasowym dziennikarz przy zbieraniu materiałów musi dopełnić obowiązku szczególnej staranności i rzetelności. W tym przypadku Pan Kamil Dziubka dopuścił się rażącego zaniedbania. Wszystkie wymienione wyżej wydarzenia można było także obejrzeć w stacji Eurosport. Mimo że stacja Eurosport nie działa w oparciu o polską licencję, nie zmienia to faktu, że jej polska wersja językowa jest dostępna w prawie połowie polskich gospodarstw domowych" - pisze w oświadczeniu Eurosport.

"W sezonie 2008/2009 Eurosport pokazywał biatlon, biegi narciarskie i skoki narciarskie od początku rywalizacji tydzień po tygodniu. Niestety telewizja publiczna do transmisji biegów Justyny Kowalczyk w Pucharze Świata przekonała się dopiero na kilka startów przed zakończeniem sezonu, kiedy było wiadomo, iż fenomenalna polska biegaczka ma realne szanse na wywalczenie Kryształowej Kuli. Media mają obowiązek "rzetelnie informować" i takie postępowanie wymagane jest zwłaszcza od telewizji publicznej, która jest jednym z największych nadawców telewizyjnych w Polsce." - czytamy w oświadczeniu Eurosportu.

Robert Korzeniowski odpowiada:

- Trudno polemizować z tym oświadczeniem. Dziennikarz, który robił ten materiał jest spoza redakcji sportowej. Nie był zorientowany w prawach licencyjnych. Widocznie nie miał świadomości, że Eurosport też pokazuje wszystkie sporty zimowe. To oczywiste niedopatrzenie, które jednak nie było efektem złej woli. Doceniamy pracę kolegów z Eurosportu. Wiemy, że wykonali przez lata dużo pracy dla popularyzacji sportów zimowych. Cieszę się jednocześnie, że dzięki TVP mogą ostatnio docierać do szerszego grona odbiorców - powiedział Sport.pl Robert Korzeniowski, szef redakcji sportowej w TVP.

TVP przerwała transmisję przed finałem sprintów- czytaj tutaj »