Concordia pokonała wicelidera II ligi

To nie był dobry weekend dla drugoligowców z regionu łódzkiego. O ile przegranej Pelikana Łowicz w Nowym Sączu można się było spodziewać, to fatalnie zaprezentował się Sokół Aleksandrów. Honor województwa uratowała Concordia.


Właśnie piotrkowianie mieli najtrudniejszego z trójki rywali, ponieważ mierzyli się z wiceliderem - Kolejarzem Stróże. Niespodziewane zwycięstwo zapewnił gospodarzom gol rezerwowego Przemysława Szulca w ostatnich minutach spotkania. Kolejarz jest kandydatem do awansu, a w sobotnim meczu w jego składzie wystąpili m.in. tak doświadczeni zawodnicy, jak Grzegorz Bonk i były król strzelców ekstraklasy Grzegorz Piechna.

Goście dobrze wypadli tylko na początku drugiej połowy. Piotrkowian kilkakrotnie od utraty bramki ratował jednak sprowadzony w zimowej przerwie bramkarz Szymon Gąsiński.

Później zdecydowaną przewagę miała już znacznie niżej notowana Concordia. Najpierw niecelnie głową strzelał Łukasz Kaciczak, ale na posterunku był bramkarz Kolejarza, podobnie jak kwadrans przed końcem po uderzeniu z 20 metrów Tomasza Wolana.

Zwycięstwo drużynie z Piotrkowa w 88. min zapewnił Szulc, który precyzyjną główką wykończył dośrodkowanie Marcina Juszkiewicza. Co ciekawe, strzelec bramki pojawił się na boisku zaledwie dwie minuty wcześniej, zmieniając kontuzjowanego Kaciczaka.

Beniaminek z Piotrkowa po 21 kolejkach zajmuje 13. miejsce w tabeli II ligi.

Concordia - Kolejarz 1:0 (0:0)

Gol: Szulc (88. min)

Concordia: Gąsiński - Goryszewski, Rączka, Kaciczak (85. Szulc), Moliński, Juszkiewicz, Komar, Górski, Fabich, Rachubiński (61. Wolan), Jakóbiak (68. Błachowicz).

Fatalny start Sokoła

Dwie porażki, zero zdobytych bramek, sześć straconych - tak wygląda bilans wiosennych spotkań Sokoła Aleksandrów. Podopieczni Damiana Gamusa po porażce z Pelikanem Łowicz 0:3 w takim samym stosunku ulegli na własnym stadionie Wigrom Suwałki.

- Do przerwy straciliśmy dwie bramki po prostych błędach w obronie. Natomiast nam wyraźnie nie dopisywało szczęście. W drugiej połowie trafiliśmy w poprzeczkę, a jeszcze przed przerwą mogliśmy zdobyć co najmniej dwa gole - wylicza Gamus. - Choć wynik spotkania był taki sam jak przed tygodniem, to jednak nasza gra wyglądała znacznie lepiej. Ale oczywiście nie możemy być zadowoleni, gdy przegrywamy dwa mecze z rzędu. Wierzę jednak, że dobre wyniki przyjdą już wkrótce, gdy do gry wrócą podstawowi zawodnicy.

Fatalny początek rundy rewanżowej spowodował, że zespół z Aleksandrowa spadł już na 11. miejsce w tabeli.

Sokół - Wigry 0:3 (0:2)

Sokół: Sima - Noga (77. Płaczek), Turek, Białek, Woźniczak (89. Misztalski), Potocki, Kasztelan, Ł. Świętosławski, Bartos, Obi Uche (75. Łagodziński).

Z Nowego Sącza bez punktów

Trenerowi Pelikana Łowicz Jarosławowi Araszkiewiczowi nie udało się pokonać drużyny, którą prowadził w rundzie jesiennej. W przerwie zimowej prócz szkoleniowca z Sandecji Nowy Sącz do Łowicza trafiło dwóch piłkarzy: Krzysztof Piosik i Tomasz Lewandowski. Obaj jednak nie mogli zagrać, bo tak zapisano w umowie transferowej.

Nieobecność w Pelikanie kluczowych zawodników była bardzo widoczna. Poza tym goście zagrali bardzo nieskutecznie. Losy meczu rozstrzygnęły się już w 15. minucie. Piłkę przed własnym polem karnym stracił Paweł Sędrowski - trafiła ona do Wojciecha Fabianowskiego, a próbujący naprawić swój błąd kapitan łowickiego zespołu sfaulował napastnika gospodarzy. Sędzia podyktował rzut karny. Jego wykonawcą był Piotr Chlipała, który uderzeniem w górny róg nie dał szans Marcinowi Ludwikowskiemu.

W przerwie trener Araszkiewicz dokonał dwóch zmian. W miejsce Radosława Stencla pojawił się wychowanek Sandecji Paweł Kozub, a Macieja Pastuszkę zastąpił Krystian Bolimowski. Piłkarze Pelikana uzyskali przewagę, ale Piotr Grzelczak i dwukrotnie Kozub nie byli w stanie pokonać Marka Kozioła.

W tabeli II ligi Pelikan zajmuje 12. miejsce.

Sandecja - Pelikan 1:0 (1:0)

Gol: Chlipała (15.)

Pelikan: Ludwikowski - Bojaruniec, Sędrowski, Michalski, Marcinkiewicz - Pastuszka (46. Bolimowski), Łochowski, Stefańczyk, Mójta - Grzelczak, Stencel (46. Kozub).