Białostockie siatkarki przegrały z Aluprofem

Przed tygodniem zdobyły Puchar Polski w sobotę nie dały najmniejszych szans siatkarkom z Białegostoku. Zawodniczki Aluprofu Bielsko-Biała momentami wręcz deklasując rywalki pewnie wygrały 3:1 i zrobiły kolejny krok w stronę wywalczenia złotych medali Mistrzostw Polski. Białostoczanki zagrają teraz o miejsca 5.-8.
Zawodniczki Pronaru Zeto Astwy w konfrontacji z naszpikowaną reprezentantkami Polski ekipą Aluprofu nie miały większych szans na nawiązanie wyrównanej walki. Już w dwóch pierwszy spotkaniach rozegranych w hali rywalek, w których białostoczanki nie zdobyły nawet seta, było dokładnie widać, jaka przepaść dzieli oba zespoły. Dlatego też trudno było przypuszczać, że we własnej sali nasze siatkarki mogą sprawić niespodziankę z ekipą, która przed tygodniem pewnie sięgnęła po Puchar Polski.

- Zespół z Białegostoku miał trochę pecha, bo przyszło mu się zmierzyć z moją drużyną w sytuacji gdy jest ona rozpędzona po ostatnich sukcesach, czyli zdobyciu Pucharu Polski - mówi Igor Prielożny trener Aluprofu, którego podopieczne w dwóch setach zdeklasowały białostoczanki. W pierwszej odsłonie nasze zawodniczki zdobyły zaledwie osiem punktów, w czwartej tylko dziewięć.

Miejscowe miały spory problem z przyjęciem zagrywki. Ponadto poprzez słabe przyjęcie ich ataki były dość czytelne i przeciwniczki spokojnie mogły ustawić skuteczny blok bądź wyprowadzać kontry.

Wprawdzie w drugiej i trzeciej partii walka była bardziej zacięta, białostoczanki wygrały nawet trzecie starcie, ale było to możliwe m.in. przez to, że sporo własnych błędów w tych setach popełniały zawodniczki Aluprofu.

- To nasza wina, że przegrałyśmy trzeciego seta, zadecydowały o tym nasze własne błędy - przyznaje kapitan ekipy z Bielsko-Białej Natalia Bamber.

Białostoczankom nie można odmówić waleczności, kilka bardzo trudnych piłek w obronie podbiła Magdalena Saad, ale mimo wszystko w przekroju całego meczu przeciwniczki był wyraźnie lepsze.

- Teraz będziemy kibicować zespołowi Aluprofu, aby móc później powiedzieć, że przegraliśmy z mistrzem Polski - żartuje Dariusz Luks, trener białostoczanek. - A przed nami tydzień czasu, aby przygotować się do kolejnych meczów w play-off. Czy przyjdzie nam się zmierzyć w następnej fazie z zespołem z Dąbrowy Górniczej czy Bydgoszczy, to nie ma większego znaczenia.

Po przegranej rywalizacji z Aluprofem nasze zawodniczki powalczą o miejsca 5.-8. Ich pierwszymi rywalkami w drugiej rundzie będzie MKS Dąbrowa Górnicza, który w pierwszej fazie play-off przegrał 1:3 rywalizację z Centrostalem Bydgoszcz.



Pronar Zeto Astwa AZS Białystok - Aluprof Bielsko-Biała 1:3

Sety: 8:25, 22:25, 25:23, 9:25.

AZS: Karczmarzewska-Pura, Mieszała, Walawender, Koczorowska, Muhlsteinova, Żebrowska, Saad (libero) oraz Manikowska, Szeszko, Gierak, Kalinowska.

Auprof: Barańska, Dziękiewicz, Horka, Skorupa, Studzienna, Bamber, Sawicka (libero) oraz Waligóra, Okuniewska, Ciaszkiewicz, Kaczmar, Gajgał.