Po wielkim dniu Polaków w Auxerre. Dudka wróci na ławkę?

Gole Ireneusza Jelenia i Dariusza Dudki zapewniły Auxerre zwycięstwa 2:0 nad Le Mans. Paradoksalnie jednak polskiemu pomocnikowi grozi powrót na ławkę rezerwowych.
Zczuba.tv: Jeleń i Dudka strzelają dla Auxerre »

Dudka wrócił do pierwszego składu 21 lutego w meczu z Le Havre. Od tego czasu był lewym obrońcą we wszystkich pięciu spotkaniach od pierwszej do ostatniej minuty. To mało lubiana przez Polaka pozycja, mają zresztą tego świadomość w Auxerre. Trener Jean Fernandez wystawił go jednak z konieczności, bo kontuzjowani są Jean Pascal Mignot i Jeremy Berthod.

- Berthod zaczął już treningi. Za dwa tygodnie powinien być gotowy do gry z Valenciennes. Myślę, że zastąpi Dudkę - mówi dziennikarka lokalnego dziennika "l'Yonne Republicane" Sabrine Huard. - Jeleń jest pewniakiem, napastnikiem numer 1. To on po powrocie do zdrowia odmienił los Auxerre. Dudka nie może być pewny miejsca w pierwszym składzie, nawet po takim meczu jak z Le Mans. Zagrał przyzwoicie, ale widać, że lewa obrona mu nie pasuje.

Kupiony z Wisły Kraków za 2,5 miliona euro 25-letni Dudka zadebiutował we Francji w sierpniu. Był najdroższym piłkarzem klubu z Burgundii w czasie letniego okienka transferowego. Zagrał 19 meczów, 14 w wyjściowej jedenastce. - W meczach towarzyskich, jeszcze przed sezonem byliśmy pod jego wrażeniem, ale wtedy był defensywnym pomocnikiem. Zaczął sezon w jedenastce właśnie na tej pozycji, ale z czasem przegrał rywalizację z Moussą Narry z Ghany. Polakowi trudno będzie go teraz zastąpić - dodaje Huard.

Sobotni mecz był najlepszym w wykonaniu Polaka w Ligue 1. Zaliczył piękną asystę. To po jego 30-metrowym podaniu pierwszego gola już w 8. minucie meczu strzelił Jeleń. Nie minęło 20 minut, a Auxerre prowadziło 2:0. Wynik podwyższył Dudka płaskim strzałem po ziemi z 20 metrów. Kompletnie zdezorientowany bramkarz Le Mans Yohan Pele dotknął piłkę palcami, ale nie zdołał jej zatrzymać.

"Asysta, gol po strzale z dystansu, dobra postawa w defensywie. Czego więcej od niego wymagać?" - ocenił polskiego obrońcę dziennik "L'Equipe". Dał mu notę 7, tak jak wszystkim obrońcom Auxerre. Podobną przyznał Jeleniowi, ale to jego - już trzeci raz w tym roku - wybrał na gracza meczu. "Strzelając z zimną krwią wspaniałą bramkę już na początku meczu, napastnik z Polski udowodnił, że jest niezbędnym piłkarzem dla AJA" - pisze "L'Equipe".

Jeleń zdobył ósmego gola w sezonie, piątego w tym roku. Dzięki jego bramkom Auxerre wydobyło się z pozycji spadkowej, zajmuje już dziewiąte miejsce. Jeśli zdobędzie jeszcze pięć punktów, powinno zapewnić sobie utrzymanie. "Można postawić pytanie, dlaczego zespół, który pokonuje mistrza Francji na jego boisku, nie pozostawia złudzeń Le Mans, nie ma dziś 10 punktów więcej. Odpowiedź na to pytanie dał Jeleń w sobotni wieczór" - podsumowuje spotkanie dziennikarz "L'Equipe".

Skauci Feyenoordu i z Bundesligi zainteresowani Jeleniem- czytaj tutaj »