Justyna Kowalczyk odrabia straty do Majdić

Justyna Kowalczyk ma dziś szansę zmniejszyć straty do liderki Pucharu Świata Petry Majdić w biegu łączonym ze startu wspólnego. Trwa relacja na żywo w Sport.pl
Na trasie biegu łączonego (5 km techniką klasyczną plus 5 km techniką dowolną) będą trzy lotne finisze (ostatni na mecie). Trzy najlepsze zawodniczki na każdej z nich otrzymają odpowiednio 15, 10 i 5 sekund bonifikaty. Do zarobienia jest więc 45 sekund w finale Pucharu Świata.

Wystartowały! Kowalczyk trzyma się blisko czołowej grupy, chce zająć jak najlepszą lokatę na pierwszym lotnym finiszu.

Na pierwszym lotnym finiszu najszybsza była Petra Majdić (15 sekund bonifikaty), Kowalczyk była druga (10 sekund), a trzecia linię lotnego finiszu Steira zarobi pięć sekund.

Na prowadzenie wyszła Marianna Longa. Za nią jak cień podąża Justyna Kowalczyk. :Liderka Pucharu Świata, Majdić spadła na dalsze miejsce. Ważne, żeby teraz Polka jak najdalej odskoczyła Słowence przed zmianą nart.

Kowalczyk po zmianie nart na piątym kilometrze jest tuż obok Longi, za nimi Johaug i Steira. Czołówka zaczyna odskakiwać od reszty stawki.

Na drugim lotnym finiszu, który usytułowany był pod koniec długiego i stromego podbiegu Kowalczyk wykorzystała swoją wielką siłę, wyprzedziła Norweżki Johaug i Steirę i zainkasowała 15 sekund (ma już 25 sekund bonifikaty), 10 sekund Johaug, trzecia była Roponen (5 sekund). Petra Majdić traci do Polki ponad minutę. Do mety nieco ponad dwa kilometry.

O zwycięstwo walczyły tylko Roponen, Johaug i Kowalczyk. Finka Roponen i Norweżka Johaug na zjeździe odskoczyły Polce i mimo, że finisz znajdował się na końcu podbiegu Kowalczyk nie dogoniła rywalek. Zapisała na swoim koncie 5 sekund bonifikaty. Wygrała Roponen, druga była Steira. Petra Majdić do Kowalczyk straciła około minuty.

W niedzielę bieg pościgowy

W niedzielę bieg na 10 km techniką dowolną. Jako pierwsza wystartuje liderka finału PŚ, potem pobiegną jej rywalki. Wystartują tyle sekund później, ile będą do niej traciły. A na mecie - kto pierwszy ten lepszy i 200 pkt za triumf w finale PŚ. Na wagę Kryształowej Kuli.

Kowalczyk: Mogłabym usiąść i odpocząć, ale jeszcze walczę - czytaj tutaj »