Kowalczyk powoli odrabia straty

Justyna Kowalczyk trzecia na 2,5 km w Falun. Liderka PŚ Słowenka Petra Majdić była piąta, więc Polka odrobiła 6 pkt. Walka o Puchar Świata między nimi będzie trwała do ostatnich metrów niedzielnego biegu na 10 km.
Justyna Kowalczyk trzecia w Falun

Na dwa starty przed końcem sezonu Polka traci do Słowenki 11 s w finale PŚ i 109 pkt w klasyfikacji generalnej PŚ. To wszystko jest do odrobienia, ale na twarzach obu wielkich rywalek widać wyczerpanie. Całym sezonem.

Kilkanaście minut po biegu Polka i Słowenka usiadły obok podium i chwilę rozmawiały, uśmiechając się przy tym. Nie była to kurtuazja - lubią się i doceniają wzajemnie swoją sportową klasę. Z Finkami jest zupełnie inaczej, za nimi nie przepada nikt, a i one same kłócą się między sobą. Już w połowie sezonu Kowalczyk mówiła Majdić, że fajnie by było "pogodzić" Finki i zabrać im małe Kryształowe Kule - Polka za biegi na dystansach, Słowenka za sprinty.

Tamte żarty stały się faktem, na dodatek Majdić i Kowalczyk walczą o triumf w klasyfikacji generalnej i wielką Kryształową Kulę. Finka Aino-Kaisa Saarinen odpadła z rywalizacji - była dopiero 21. - I tak się dziwię, że dopiero teraz stanęła - komentowała Kowalczyk. To ona i Finka były bohaterkami lutowych MŚ w Libercu - Polka zdobyła trzy medale (dwa złote, jeden brązowy), Finka cztery (trzy złote, jeden brązowy).

Scenariusz prologu był przewidywalny jak śnieg na biegunie. Pierwsze 1200 m to podbieg na Moerdarbacken, czyli Mordercze Wzgórze. W ciemno można było obstawiać, że Polka będzie na górze bezkonkurencyjna. I była. Miała świetny czas i kilka sekund przewagi nad rywalkami. Nad Majdić - osiem.

Drugi kilometr to zjazd na stadion i potem finisz po płaskim. Polka biegła szybko, połykała kolejne metry, ale na mecie zabrakło jej do Niemki Nystad 3 s. Do drugiej Szwedki Charlotte Kalli zaledwie 0,3 s. Czyli 190 cm! Drugie miejsce, zamiast trzeciego, oznaczałoby dla Polski 5 s bonifikaty i 3 pkt PŚ więcej. Ale i tak Kowalczyk odrobiła już ponad połowę strat ze środowego sprintu w Sztokholmie. W klasyfikacji generalnej finału PŚ jest trzecia, do Majdić traci 11 s.

Okazja, by wyprzedzić Słowenkę, będzie w sobotę i niedzielę. Najpierw bieg łączony (5 km techniką klasyczną plus 5 techniką dowolną). Na trasie będą trzy lotne finisze (ostatni na mecie) - 15, 10 i 5 sekund bonifikaty dla trzech najlepszych zawodniczek. Do "zarobienia" więc jest 45 sekund w finale PŚ.

W niedzielę bieg na 10 km techniką dowolną. Jako pierwsza wystartuje liderka finału PŚ, potem pobiegną jej rywalki. Wystartują tyle sekund później, ile będą do niej traciły. A na mecie - kto pierwszy ten lepszy i 200 pkt za triumf w finale PŚ. Na wagę Kryształowej Kuli.

Wyniki. Prolog na 2,5 km: 1. C. Nystad (Niemcy) 7.12,5; 2. Ch. Kalla (Szwecja) 2,7 s straty; 3. Justyna Kowalczyk 3,0; 4. R.-L. Ropponen (Finlandia) 7,2; 5. P. Majdić (Słowenia) 10,2;...; 20. Sylwia Jaśkowiec 25,1;...; 28. Kornelia Marek 28,0. Klasyfikacja generalna Finału PŚ (po 2 z 4 startów): 1. Majdić 9.07,8; 2. Kalla 7,1 s straty; 3. Kowalczyk 11,5; 4. A. Olsson (Szwecja) 12,9; 5. Saarinen 17,8; 6. E. Sachenbacher-Stehle (Niemcy) 21,0; 7. P. Muranen (Finlandia) 23,1.

sobota w Falun

13.15 - bieg łączony mężczyzn ze startu wspólnego (10 km techniką klasyczną plus 10 km techniką dowolną)

15 - bieg łączony kobiet ze startu wspólnego (5 km tech. klas. plus 5 km tech. dow.)

niedziela w Falun

12.15 - bieg pościgowy mężczyzn na 15 km tech. dow.

14.15 - bieg pościgowy kobiet na 10 km tech. dow.

139 125 - tyle tysięcy franków szwajcarskich zarobiła w tym sezonie w PŚ Justyna Kowalczyk. Polka jest czwarta wśród najlepiej zarabiających. Prowadzi Majdić (200 750) przed Virpi Kuitunen (200 500) i Saarinen (182 250).

Justyna Kowalczyk: Podbieg był mój, ale na zjazdach nogi mi siadły czytaj tutaj »