Sport.pl

Puchar Europy bez Pocztowca, ale za to prawdopodobnie w Poznaniu

HOKEJ NA TRAWIE. Pocztowiec Poznań zrezygnował z udziału w przyszłorocznym halowym Klubowym Pucharze Europy. Co nie oznacza, że polska drużyna nie wystąpi w tych rozgrywkach. A impreza być może odbędzie się... w Poznaniu!


Pocztowiec Poznań jest halowym mistrzem Polski i automatycznie należy mu się miejsce w Klubowym Pucharze Europy. Pocztowiec jednak boryka się ze sporymi problemami organizacyjnymi i finansowymi. - Klub poinformował nas, że wycofuje się z halowych rozgrywek - mówi sekretarz generalny Polskiego Związku Hokeja na Trawie Marek Cichy.

To, że Pocztowiec zrezygnował z sezonu halowego, daje PZHT szansę na to, że w Klubowym Pucharze Europy wystawi zamiast mistrza Polski, wicemistrza. - Spytaliśmy Grunwald Poznań, czy chce zająć miejsce Pocztowca. Wczoraj okazało się, że chce. Wystąpiliśmy do Międzynarodowej Federacji Hokeja na Trawie z pytaniem, czy wobec rezygnacji mistrza kraju możemy wystawić wicemistrza. Na razie nie ma odpowiedzi, ale są sygnały, że federacja się zgodzi - cieszy się prezes PZHT Andrzej Grzelak.

Zasadą tych rozgrywek jest bowiem to, że miejsce w kolejnej edycji Pucharu Europy zyskuje nie konkretny klub, ale kraj, którego przedstawiciel zajął odpowiednio wysokie miejsce i nie dał się zdegradować. Pocztowiec w tym roku w niemieckim Rüsselsheim zajął czwarte miejsce. To było pewne rozczarowanie, bowiem łącznościowcy to przecież zdobywcy Puchar Europy z 2007 r. i finaliści tych rozgrywek w 2008 r.

Problem z Grunwaldem wynika stąd, że wojskowi nie są mistrzem kraju. Międzynarodowa Federacja Hokeja na Trawie dopuszcza do gry klub, który jest mistrzem. Czy w wypadku Polski zrobi wyjątek?

Argumentem może być fakt, że Grunwald chce zaproponować rozegranie KPE w Poznaniu! - I ma spore szanse na organizację tej imprezy - mówi prezes Grzelak. - Jeśli ją dostanie, mecze będą odbywały się w hali AWF przy ul. Droga Dębińska - dodaje.

Byłoby to dobre przetarcie przed zaplanowanymi na 2011 r. w Poznaniu halowymi mistrzostwami świata - jednej z największych imprez sportowych, jakie kiedykolwiek trafiły do Poznania. To szansa dla wciąż mało popularnej dyscypliny, jaką jest hokej na trawie, dlatego poznaniacy chcą się do niej dobrze przygotować. Poza tym przyznanie nam organizacji tych mistrzostw spowodowało, że teraz Polska chętniej i śmielej zgłasza się po kolejne imprezy hokejowe. Bez ich organizacji tu, na miejscu, w Polsce nie ma mowy o popularyzacji hokeja na trawie wśród Polaków. A to właśnie hokej halowy jest domeną Polski - tu Polacy odnoszą największe sukcesy i zaliczani są do światowej czołówki. W hokeju rozgrywanym na otwartych boiskach - nie.

Wczoraj PZHT podpisał umowę z firmą Tamex, która buduje w całej Polsce rozmaite obiekty sportowe - boiska piłkarskie, bieżnie lekkoatletyczne czy boiska do hokeja na trawie. - Dzięki niej związek wzbogaci się o gotówkę, a firma będzie reklamowana na materiałach związkowych czy na obiektach - mówi prezes Grzelak. A prezes Tameksu Konrad Sobecki apelował o to, by związek zaaranżował program budowy hokejowych "Orlików". - Są regiony, gdzie hokej na trawie jest ważny. A w Polsce mamy boom i klimat polityczny dla inwestycji w sport, i to nawet mimo kryzysu gospodarczego. Warto ten czas wykorzystać na budowę także obiektów dla laskarzy - mówi.