Wioślarze kują formę w słońcu Portugalii

Pięćdziesiąt najlepszych polskich wioślarek i wioślarzy trenuje przed sezonem w portugalskim ośrodku Lago Azul. Wśród nich są srebrni medaliści olimpijscy z Pekinu, zawodnicy Lotto/Bydgostii: Miłosz Bernatajtys i Bartłomiej Pawełczak.


Dla naszej dwójki, połowy czwórki bez sternika wagi lekkiej, która na igrzyskach w Pekinie zdobyła wicemistrzostwo olimpijskie, to pierwsze w tym roku zgrupowanie na wodzie. Razem ze swymi partnerami Pawłem Rańdą i Łukaszem Pawłowskim oraz całą kadrą wioślarzy (także naszą ósemką z bydgoszczanami w składzie) jest od niedzieli w Portugalii

Przygotowania rozpoczęły się znacznie wcześniej. Już w styczniu i lutym srebrna osada trenowała na zgrupowaniach w Szklarskiej Porębie i alpejskim ośrodku w Tignes. Potem były badania lekarskie i wydolnościowe w Warszawie. - Jestem przekonany, że z moją wydolnością jest bardzo dobrze. Przynosi efekt ciężki trening. Czuję się mocnym. Zajęcia nasze teraz odbywają się według wskazówek trenera - mówi szlakowy czwórki Paweł Rańda.

Zanim wyruszyli na wodę w Portugalii, wiele jeździli na nartach w Tignes w Alpach i polskich Jakuszycach. - Mogę tylko określić jednym zwrotem: pełna rewelacja. Fantastyczne są trasy zjazdowe. Z drugiej strony jestem pełen uznania wobec tras biegowych w Jakuszycach. Uważam, że w okresie zimowym jak najwięcej czasu powinniśmy spędzać na zgrupowaniu w Szklarskiej Porębie - opowiadał Rańda. - Bardzo lubię to co robię i nawet najbardziej ciężki trening mnie nie męczy. Podobnie jest z moimi kolegami z osady. Jesteśmy żądni sukcesów, zdeterminowani na ogromny trud. Chcemy pokazać w tym roku i następnych, że nasz srebrny medal w Pekinie nie był przypadkiem. Uważam, że stać nas na odnoszenie sukcesów co roku z igrzyskami londyńskimi włącznie - dodaje wicemistrz olimpijski.

W tym tygodniu czwórka mogła już zejść na wodę. Po kilku miesiącach przerwy stęsknili się za łódką. Wyjazd do Lago Azul to już tradycja polskiej reprezentacji wioślarzy. - W sumie na zgrupowaniu jest pięćdziesiąt zawodniczek i zawodników - mówi kierownik wyszkolenia w Polskim Związku Towarzystw Wioślarskich Bogdan Gryczuk. - Treningi będziemy organizować przede wszystkim na jedynkach i dwójkach - poinformował Aleksander Wojciechowski trener złotej czwórki z Pekinu. W Portugalii są świetne warunki do pracy: 25 stopni ciepła, nie ma deszczu i wiatru, który najbardziej przeszkadza w zajęciach.

Głównym celem czwórki wagi lekkiej, a także ósemki jest w tym roku dobry wynik w mistrzostwach świata w Poznaniu. Do tych zawodów i powrotu do reprezentacji szykuje się także dwukrotny mistrz olimpijski, Robert Sycz, który przed rokiem nie zdołał się zakwalifikować do igrzysk w Pekinie.