Fabiański: Almunia zdrowy, ja zagram na Wembley

Pomogłem drużynie awansować do półfinału Pucharu Anglii. W drugiej połowie kwietnia gramy z Chelsea na nowym Wembley. Arsene Wenger zapowiedział, że nie zrobi zmiany w bramce - mówi ?Gazecie bramkarz Arsenalu Londyn.
Zczuba.tv: Fabiański w półfinale Pucharu Anglii »

We wtorek londyńczycy pokonali Hull City 2:1 i znaleźli się w o jedno spotkanie od finału. Na ich drodze stoi Chelsea, w drugim półfinale Manchester United zmierzy się z Evertonem.

Mecz z Hull rozpoczął się od bramki dla gości - Nick Barmby przerzucił piłkę nad Fabiańskim. Polak nie był winny jej utracie. Chwilę później 24-letni bramkarz świetnie obronił strzał Geovanniego z rzutu wolnego. Brazylijczyk uderzył nad murem, ale Fabiański przerzucił piłkę nad bramką. Rywale złapali się za głowy. - Trochę pomogłem w awansie, parada była efektowna, ale przecież jestem od bronienia - mówi bramkarz reprezentacji Polski.

Jeszcze przed przerwą Fabiański chciał wypiąstkować piłkę, ale uprzedził go Kamil Zayatte. Na szczęście nie trafił w bramkę. Angielskie media skrytykowały Polaka za tę interwencję. - Jak ktoś się chce przyczepić, zawsze coś znajdzie - tłumaczy. - Do 30. minuty nie graliśmy dobrze, potem wszystko się uspokoiło. W przerwie boss dokonał kilku korekt i w drugiej połowie wywalczyliśmy awans. Okazji mieliśmy mnóstwo.

Zmiennikiem Fabiańskiego był w tym meczu Włoch Vito Mannone. Podstawowy bramkarz Arsenalu, Hiszpan Manuel Almunia skręcił kostkę w ostatnim meczu. Nie trenował w poniedziałek, nie brał udziału w meczu we wtorek. Czy to oznacza, że może nie wystąpić w sobotnim meczu Premier League z Newcastle? - Wątpię i się nie napalam - mówi otwarcie Fabiański. - Miał lekko skręcony staw skokowy, chodzi normalnie i nie wygląda, jakby mu coś dolegało. W razie czego jednak jestem gotowy. Naszym celem w tej chwili jest zajęcie miejsca dającego w przyszłym sezonie możliwość gry choćby w eliminacjach Ligi Mistrzów. Do prowadzącej trójki mamy zbyt duże straty, by myśleć o mistrzostwie.

Do lidera, MU, Arsenal traci 13 punktów, do drugiej Chelsea i trzeciego Liverpoolu - dziewięć. Ma 52 punkty, tyle co Aston Villa i o cztery więcej od Evertonu. Do końca dziewięć kolejek.

- Liga jest priorytetem, ale w Champions League jesteśmy w ćwierćfinale i chcemy spróbować osiągnąć coś więcej, natomiast Puchar Anglii to wielki prestiż - mówi Fabiański i dodaje, że Wenger dużo wcześniej zapowiedział, że to Polak będzie bronił bramki Arsenalu w tej edycji PA do końca występów drużyny. - Czyli w drugiej połowie zagram na wybudowanym przed niespełna dwoma laty nowym Wembley. Będę chyba pierwszym Polakiem, który na nim wystąpi. Nie zwiedzałem dotąd tego stadionu. Wolę na nim zagrać niż oglądać.

W poniedziałek Fabiański przyjeżdża do Wronek na zgrupowanie reprezentacji przed meczami z Irlandią Północną i San Marino. W ostatnich dwóch spotkaniach towarzyskich kadry (w najsilniejszym składzie) bronił właśnie on. W listopadzie w Dublinie zmiennikiem w spotkaniu z Irlandią był Łukasz Załuska. W portugalskiej Albufeirze w pojedynku z Walią Fabiańskiego zmienił po przerwie Artur Boruc.

- Nie wiem, kto zagra w Belfaście i czy te występy w meczach towarzyskich przełożą się na grę w eliminacjach - mówi zawodnik Arsenalu. - Mam za to inne przeczucie: wygramy oba te spotkania.

Najważniejsze pytanie w reprezentacji, kto zagra za Brożka - czytaj tutaj »