Smuda przegonił Michniewicza, Bosacki dogonił Okońskiego

Spotkanie Lecha Poznań z Górnikiem w Zabrzu było jubileuszem dla dwóch piłkarzy "Kolejorza".


Bartosz Bosacki rozegrał 200. mecz ligowy w jego barwach (spotkań w całej polskiej ekstraklasie ma na koncie 295), natomiast Krzysztof Kotorowski wystąpił w ekstraklasie po raz 150., z czego 97. raz w barwach Lecha. Żeby pobić klubowy rekord wśród bramkarzy, który należy do Zbigniewa Pleśnierowicza, musiałby wystąpić w bramce poznańskiego Lecha jeszcze 28 razy. To znaczy, że musiałby przedłużyć kontrakt z "Kolejorzem" na kolejny sezon, na co się jednak nie zanosi.

Bartosz Bosacki znajduje się już w tej chwili w pierwszej piętnastce rekordzistów klubowych. Pod względem występów w koszulce Lecha dogonił już Mirosława Okońskiego i Czesława Jakołcewicza. Jeśli wystąpi we wszystkich pozostałych do końca sezonu meczach "Kolejorza", znajdzie się w pierwszej dziesiątce klasyfikacji, której przewodzą Hieronim Barczak i Piotr Reiss.



Najwięcej spotkań w ekstraklasie w barwach Lecha:

Hieronim Barczak 367

Piotr Reiss319
Waldemar Kryger301
Marek Rzepka 273
Józef Szewczyk245
Damian Łukasik245
Dariusz Skrzypczak245
Krzysztof Pawlak232
Zygfryd Słoma222
Krzysztof Piskuła209
Teodor Napierała206
Dariusz Kofnyt202
Mirosław Okoński200
Czesław Jakołcewicz200


Trener Franciszek Smuda poprowadził Lecha w 80. meczu ligowym. Przebił już zatem swego poprzednika Czesława Michniewicza - tak pod względem liczby spotkań (Michniewicz prowadził Lecha w 77 grach, wliczając nawet te przypadki, gdy nie był szkoleniowcem oficjalnym), jak i długości pracy. Smuda pracuje z Lechem 2 lata i 9 miesięcy; Michniewicz pracował przez 2 lata i 8 miesięcy.

Smuda jest tym samym najdłużej pracującym z Lechem trenerem od czasów Wojciecha Łazarka i jednym z najdłużej pracujących w historii ekstraklasy. Poza Łazarkiem, biją go jeszcze Mieczysław Tarka (1954-1957) i Jerzy Kopa (1976-1979).

Warto też zauważyć, że dwaj ostatni trenerzy Lecha - Smuda i Michniewicz - pracowali z nim łącznie tyle, ile 14 poprzednich szkoleniowców razem wziętych.