Sport.pl

Czy Logan będzie Rogerem?

David Logan stara się o polskie obywatelstwo. Jakim wzmocnieniem reprezentacji byłby czołowy zawodnik ekstraklasy na mistrzostwach Europy?
Zobacz wszystkie twarze Logana na Zczuba.tv »

- Nie chcę teraz rozmawiać o zawodnikach, którzy nie są dostępni - ucina dyskusję izraelski selekcjoner reprezentacji Polski Muli Katzurin. Tak samo postępował rok temu Leo Beenhakker, który dyskusje o Rogerze ucinał: - Interesują mnie zawodnicy, którzy mają polski paszport.

26-letni Logan jest najbliżej jego uzyskania, bo innym kandydatom (Dan Dickau, Chris Thomas, Andrew Wiśniewski) brakuje chęci lub dokumentów. Logan jest jedynym, który zrobił pierwszy krok i złożył dokumenty w celu uzyskania karty czasowego pobytu. Niebawem wszystko będzie w rękach prezydenta, który rok temu w ekspresowym tempie podpisał akt nadania obywatelstwa Rogerowi. Dostając je w maju, Brazylijczyk miał nieco ponaddwuletni staż gry w Polsce. Logan gra w PLK od dwóch lat i dwóch miesięcy.

Roger to piłkarz w polskiej lidze wyjątkowy, jednym kopnięciem potrafi rozstrzygnąć mecz - nie umieją tego rozgrywający urodzeni nad Wisłą. Logan jest koszykarzem, który w PLK ma największą łatwość zdobywania punktów po akcjach, które sam kreuje. Grającym na jego pozycji kandydatom do kadry (Iwo Kitzinger, Paweł Kikowski, Przemysław Zamojski) przychodzi to z trudem, a na dodatek żaden z nich nie stanowił nigdy o sile zespołu w takim stopniu, co Amerykanin, który był liderem w Polpharmie i Turowie, a teraz w Prokomie.

Roger był najlepszym zawodnikiem z pola na Euro - jedynym, który robił różnicę. Katzurinowi chcieliśmy zadać pytanie: Czy Logan to zawodnik, który robi różnicę na europejskim poziomie? Czy byłby liderem reprezentacji? Czy jest dokładnie takim zawodnikiem, jakiego potrzebuje polska kadra?

Reprezentacja ma problem na dwóch pozycjach obwodowych - dwaj solidni rozgrywający (Łukasz Koszarek i Krzysztof Szubarga) nie mają zmiennika na wypadek ewentualnego urazu. Wśród rzucających wybór jest większy, ale po rezygnacji Andrzeja Pluty pewniaka na tę pozycję nie ma. Jest grupa młodych, nierównych koszykarzy, których Logan bije na głowę.

Niechęć członków sztabu reprezentacji do sprecyzowania potrzeb drużyny sugeruje, że Polska potrzebuje jakiegokolwiek obwodowego. - Większość reprezentacji ma w składach naturalizowanych graczy, więc my też powinniśmy skorzystać z szansy - powtarza Katzurin.

Co dałby mu Logan?

Niewysoki (184 cm wzrostu) jak na rzucającego, Amerykanin był superstrzelcem na uczelni Indianapolis w drugiej dywizji NCAA, potem grał w II lidze włoskiej, ekstraklasie Izraela i na zapleczu NBA. W 72 spotkaniach w PLK zdobył 1297 punktów, czyli przeciętnie po 18 na mecz. Ze średnią 16,9 jest w tym sezonie drugim strzelcem Euroligi, choć nie jest koszykarzem, który na tym poziomie niósł zespół na swoich barkach. W chaotycznej grze Prokomu najczęściej był symbolem tego chaosu - punktował, bo miał często piłkę w rękach i zielone światło na indywidualne akcje od trenera Tomasa Pacesasa.

Tymczasem kandydatów do roli lidera i strzelca w reprezentacji jest kilku. Skrzydłowy Michał Ignerski z ligi hiszpańskiej rzucać lubi i potrafi. Zapowiadający powrót do kadry Maciej Lampe to zawodnik wybitnie ofensywny. Marcin Gortat jest specjalistą od obrony, ale po udanym sezonie w NBA przyjedzie na mistrzostwa Europy z dużymi ambicjami. A i skromny Koszarek rozgrywa życiowy sezon i zaczyna kontrolować wydarzenia na parkiecie. Czy w towarzystwie, gdzie zetrą się wielkie ego i ambicje znajdzie się miejsce dla "obcego" Logana?

Przed Katzurinem trudne zadanie.

Dla Gazety i Sport.pl

Wojciech Michałowicz

koszykarski komentator Canal+

- Logan robi różnicę na korzyść, jeśli narzuci mu się dyscyplinę. To nie jest zawodnik, który może organizować grę - chyba że jako gracz, który tylko mija i odgrywa. Ale w Eurolidze Logan zrobił postęp. Także dlatego, że w miarę upływu sezonu miał obok siebie lepszych graczy z doświadczeniem w NBA: Daniela Ewinga, Pata Burke'a i Qyntela Woodsa. To wymogło na nim zmiany, bo Amerykanin - choć w grze jeden na jeden należy do euroligowej czołówki - wciąż ma wiele do udoskonalenia. Ważne, że chce to robić. Problemem jest dla niego gra przeciwko zespołom z wysokim stopniem wtajemniczenia taktycznego, ale reprezentacje z wielu względów nie mają takiej organizacje jak drużyny euroligowe.

Myśląc o Loganie, Ignerskim, Lampem i Gortacie na parkiecie, nasuwa się stwierdzenie, że jednak piłka to za mało. Ogromną rolę pełniłby tutaj trener - Logan miałby się z kim dzielić rzutami i jeśliby to robił, to być może sens miałoby ustawienie, kiedy on i Koszarek rolę rozgrywającego pełniliby wymiennie.

Dlaczego Maciej Lampe nie został polskim Dirkiem Nowitzkim - czytaj tutaj »


Więcej o: